Marcin K. Marcin K.
39
BLOG

A o Lizbonie cichosza.

Marcin K. Marcin K. Polityka Obserwuj notkę 3

My tu gadu gadu o kampanii. Podniecamy się kto komu i za co wytoczy kolejny proces wyborczy. Z niecierpliwością oczekujemy kolejnych nagrać, faktów, haków, oskarżeń. A tymczasem, tam daleko nasz Prezydent walczy. Walczy o pozycję Polski w Unii, aby żadna Francja czy inne Niemcy nie mogły narzucać nam swoich rozwiązań.

Przepraszam za ironiczny to, sprawa jest jednak poważna, a jakoś tu przemilczana. Nie ulega wątpliwości, że mało który z salonowiczów zmartwiłby się gdyby w wyniku dzisiejszych i jutrzejszych negocjacji UE po prostu przestałaby istnieć. Większość pewnie z tej okazji otworzyłaby butelka dobrego szampana.  

Ja jednak nie zmieniam swojego zdania. Unia jest nam potrzebna. Umożliwia nam zajęcie lepszej pozycji przetargowej w kontaktach z państwami z poza Wspólnot. No i niewątpliwie wpływa na nasze zbliżenie do krajów członkowskich. Ale o wiele większe znaczenie dla nas mają wymierne korzyści w postaci dotacji oraz dostępu do wspólnego rynku.

Wracając jedna do tematu. Mamy dziś kolejna odsłonę dramatu, albo i tragedii, którą można by zatytułować „Niekończące się reformowanie UE” Przywódcy po raz kolejny spotykają się by dojść do ładu z tym całym bałaganem, który powstał po wstąpieniu dwunastu nowych państw. Dla nas najważniejszą kwestią jest umieszczenie w tekście traktatu reformującego zapisów kompromisu z Joaniny.

Czy nam się to uda? Czy będziemy świadkami takiego dreszczowca jak w czerwcu, gdzie do ostatniej chwili publiczność była trzymana w napięciu? Czy będziemy mogli ogłosić sukces? Na te pytania niedługo poznamy odpowiedź. Tylko w tym krajowym, przed wyborczym kotle i tak nie poznamy ich prawdziwego znaczenia. Rząd ogłosi sukces, opozycja klęskę nieudolnej dyplomacji.

PS.

Do napisania notki skłoniła mnie pani TVP Info, która relacjonowała dotychczasowe poczynania przed szczytowe. Cechą charakterystyczną tej pani były dziwne nieskoordynowane ruchy. Prawdopodobnie poruszała rękoma, które były poza kadrem. Wywołało to dość komiczny efekt.

PS 2

Oczywiście powinno być w czasie przyszłym, „będzie walczył” itp.

Marcin K.
O mnie Marcin K.

...dziś stało się wczoraj a jutro staje się dziś...

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (3)

Inne tematy w dziale Polityka