Adam Andruszkiewicz, poseł koła Wolni i Solidarni, miał otrzymać propozycję objęcia funkcji wiceministra cyfryzacji. Młody polityk najprawdopodobniej zasili rząd Mateusza Morawieckiego. Nieoficjalną informację podało Centrum Analityczne Polityka Insight.
Kim jest Andruszkiewicz? Niezwykle popularny polityk tzw. prawej strony Jego profil na Facebooku śledzi prawie 200 tys. osób, każdy jego wpis udostępniany jest przez przynajmniej kilka tysięcy użytkowników. To samo na Twitterze (ponad 32 tysiące obserwujących) Filmiki z jego udziałem stają się bardzo popularne.
Jeszcze niedawno, Andruszkiewicz pisał na swoim profilu na Facebooku, że należy "dokonać zjednoczenia sił patriotycznych - tylko wielki obóz na prawicy jest w stanie zatrzymać powrót Tuska do władzy w Polsce za rok". Zapowiedział też, że będzie dążył do "budowy wielkiej siły patriotycznej". Czyżby krokiem zatrzymania Tuska jest teka w Ministerstwie Cyfryzacji?

Centrum Informacyjne Sejmu poinformowało, że poseł pobierający kilometrówki nie musi mieć ani auta, ani prawa jazdy. Przypomniało, że zgodnie z ustawą o wykonywaniu mandatu posła i senatora "każdy poseł ma obowiązek utworzenia biura poselskiego", a na każde z nich Kancelaria Sejmu przekazuje ryczałt (obecnie 14 tys. 200 zł miesięcznie). Ryczałt może być przeznaczany na koszty funkcjonowania biura, w tym na przejazdy posła (w związku z wykonywaniem mandatu poselskiego) samochodem własnym lub innym.
Źródło: Polityka Insight/WP.pl/FB



Komentarze
Pokaż komentarze (8)