27 obserwujących
1199 notek
675k odsłon
  278   0

Igrzyska po drugim dniu. Niby coś tam lepiej niż wczoraj, ale medalu ni widu, ni słychu.

Owszem. Z paru dzisiejszych wyników naszych sportowców można być zadowolonym, ale znów bilans zysków i strat wychodzi na niezły minus. Zacznijmy więc od plusów ujemnych.
Uciekła kolejna medalowa szansa w kolarstwie szosowym. Druga i ostatnia chyba. To znaczy ja tam się tego medalu specjalnie nie spodziewałem, ale znam takich, którzy byli o tym wręcz przekonani. Szumnie zapowiadano sukces Katarzyny Niewiadomej, a medalu jak nie było, tak dalej nie ma.
Równie szybko jak wczoraj szpadzistki, z batalii o medale wykluczona została dziś florecistka Martyna Jelińska. Przegrała drugą walkę i nie weszła do 1/8 finału.
Dopiero 21-sza w kwalifikacjach strzelania z pistoletu pneumatycznego była Klaudia Bereś. Do finału wchodzi 8 najlepszych zawodniczek, więc wiadomo. Jeszcze słabiej strzelał, z karabinu pneumatycznego tym razem, 23-ci w eliminacjach, Tomasz Bartnik.
W swoich pierwszych walkach odpadło dwoje naszych bokserów taekwondzistka, gimnastyczka (wielobój) i judoczka. Nikt w tych sportach nie awansował dziś dalej. Rewelka.
Czarna niedziela dla tenistki Magdy Linette. Najpierw odpadła w pierwszej rundzie singla, a chwilę potem, razem z Alicją Rosolską, w pierwszej rundzie debla.
W drugiej rundzie rywalizacji singlistek w tenisie stołowym odpadła Natalia Partyka. Przegrała z Egipcjanką 2:4. W ostatnim secie Polka pobiła rekord świata. Prowadząc 9:2 dała się pokonać. Jakby ktoś nie wiedział, poszczególne sety w ping-pongu rozgrywa się do 11-tu!
Nie weszła do finału nasza wioślarska męska czwórka bez sternika.
Odpadli w eliminacjach wszyscy pływacy, których dziś posłaliśmy w bój. Sztafeta 4x100m kraulem i Kacper Stokowski na 100m grzbietem. Ale ci przynajmniej wychodzą z twarzą. Grzbiecista uzyskał the season best, a sztafeta pobiła rekord kraju.
Dobra. Bedzie. Teraz plusy dodatnie.
Koszykarze 3x3, po porannej przegranej z Serbią, w południe odpracowali w polu. Wygrali z Rosją. Tym samym, jak dla mnie, swoje już na tych igrzyskach zrobili. Przy czym ustami tego, co to Tomaszewski nazwał by go „farbowanym lisem”, odgrażają się, że zdobędą medal. Nie bardzo w to wierzę, ale z racji dzisiejszego popołudniowego wyniku mają we mnie do końca igrzysk oddanego fana. Słowa nie dam na nich powiedzieć, cokolwiek zrobią. Nawet sobie na żadną krytykę nie pozwolę.
Swój pierwszy pojedynek wygrał Hubert Hurkacz oraz obie pary siatkarzy plażowych.
Do wioślarskich finałów awansowały męska dwójka podwójna i żeńska czwórka bez sternika, a do półfinału męska dwójka podwójna wagi lekkiej.
Przez pierwszą eliminację przeszli kajakarze górscy w singlach: Klaudia Zwolińska i Grzegorz Hedwig. Oboje są w półfinale.
Lepiej niż przeciętny polski sportowiec spisują się w Tokio, na razie, żeglarze. Najlepiej Zofia Klepacka, bo w poszczególnych wyścigach zajęła 4-te, 1-sze i 14-te miejsca i sumarycznie jest druga. Gorzej Piotr Myszka, bo był najpierw 11-ty, potem 4-ty i na koniec 6-ty, co daje mu po pierwszym dniu siódme miejsce. Najsłabiej Magdalena Kwaśna w klasie Laser. W pierwszym wyścigu zajęła 7-me, natomiast w drugim dopiero 28-me miejsce i łącznie jest 17-ta.
Wczoraj pisałem, że zajmujemy w tabeli medalowej 29-miejsce i że dzielimy je z kilkoma światowymi potęgami. To już nieaktualne jest. Nasza pozycja to aktualnie lokata 41-sza. I nie dzielimy jej już z USA, Niemcami i Angolami, ale ze Sri Lanką, Jemenem i Wyspami Salomona. To znaczy z tymi trzema ostatnimi wczoraj też dzieliliśmy, ale tak Ameryka czy Niemcy bardziej nobilitują. Więc wymieniłem. Nistety. Dziś już nie chcieli naszego towarzystwa i zaczęli zdobywać medale. My, jak widać, mamy czas. Tak jak Jemen albo Sri Lanka.

Lubię to! Skomentuj13 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport