27 obserwujących
1285 notek
741k odsłon
  505   1

Jest, jak powinno było być już w Paryżu

FIFA ogłosiła wczoraj wyniki plebiscytu na najlepszego piłkarza sezonu 2020/21. Wygrał, i tak powinno być w każdym plebiscycie obejmującym ten okres (również w tym organizowanym przez France Football), Robert Lewandowski.
Ktoś jeszcze pamięta jak byli ubrani w Paryżu piłkarze, którzy się tam pojawili? Generalnie bardzo elegancko.
Wczoraj było z tym ciut luźniej, ale to dlatego że, oprócz Ronaldo, żaden czynny piłkarz nie przyjechał na wręczenie nagród. Gala odbywała się więc na pół zdalnie. Tym niemniej wszyscy wyróżnieni, a ci najbardziej to już w ogóle, byli jak wynajęci z domu mody.
I był wyjątek. Leo Messi, który dowiedział się, że nie wygrał plebiscytu, był ubrał się jak pajac. W pierwszej chwili nawet pomyślałem, że to lider Chłopców.B. Ale nie. Kałamagi przed kamerę nie zaproszono. A szkoda, bo na pewno byłoby mniej smętnie niż z Messim w tle.
Nie wiem co chciał sobą wyrazić Leon? Pogardę dla jedynej możliwej, z obiektywnego punktu widzenia, decyzji? A może myślał, że wzorem Żabojadów, FIFA też będzie próbowała wciskać kit, że białe jest czarne, a czarne białe?
Uważam Messiego za najlepszego piłkarza w historii. I za jednego z najinteligentniejszych piłkarsko osobników parających się tym zawodem. Natomiast nie pierwszy raz udowodnił, że jego inteligencja i kultura pozaboiskowa nie idą z tymi stricte piłkarskimi w parze.
A Robert, jak zwykle, zrobił naszemu krajowi wspaniałą reklamę. I to nie tym, co tam wcześniej ustrzelił, ale tym, jak się zachowywał. Jak ich tak porównuję, to zaczynam się modlić, żeby Robert już więcej tej nagrody nie zdobył. No bo pomyślmy.  Się chłop przyzwyczai, w piórka obrośnie, zacznie zachowywać jak Messi i tylko wstydu człowiekowi narobi. To może lepiej starczy?

Lubię to! Skomentuj16 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Sport