Nic się nie stało Polacy, nic się nie stało. I powiem więcej. Nic się nadal nie stanie. Aż prosi się zacytować słowa z piosenki Jacka Kaczmarskiego:
„…Pomimo wszystko świat trwać będzie nadal -
W Słońce i Kłamstwo wierzą ludzie prości.
Niedostrzegalna szerzy się zagłada,
A wszystkie ręce aż lśnią od czystości…”
Ale wydaje się, że jest wyjście z tej przygnębiającej sytuacji. Po pierwsze należy zmienić cały zarząd PZPN. Jest tylko jeden kandydat na zrobienie porządku w tej stajni Augiasza. Tak, to Donald „twardo i zdecydowanie” Tusk. Polska zasługuje na cud piłkarski. Tylko Timur i jego drużyna może tu poradzić. Od jutra cały rząd przejmuje zarząd PZPN. Zanim działacze otrząsną się z poniedziałkowego kaca już wszystkie klucze biurze na ulicy Bitwy Warszawskiej 1920 nr 7 powinny być zmienione. Hasło do oficjalnej strony PZPN powinno być zmienione na słynne admin.123. No i najważniejsze! Nowy portier! Już widzę miny opasłych kotów, które leniwie podjadą pod swoje biuro. Jestem pewien, że nikt nich nie przywidziałby takiego „krwawego poniedziałku”. Już portier kłaniając się nisko nie powie „co tam panie Grzesiu, ukłony dla małżonki panie Zdzisiu”. Zamiast tego twarde: „a pan do kogo?”. Na dodatek nie będzie się komu poskarżyć. Nie będzie jak oskarżyć kaczystów o naruszenie autonomii związku sportowego. Dokąd pójść? W TVN nie przyjmą. Lis nie przyjmie. Do Pospieszalskiego nikt nie pójdzie. Do Radia Maryja tym bardziej. UEFA nie piśnie nawet słowem przeciwko laureatowi wielu niemieckich medali, odznaczeń i wyróżnień. Jakby co to Angela Merkel walnie pięścią w stół.
I tak trzeba było zrobić już w 2007 roku. Ile złych rzeczy by się nie wydarzyło wcale. A tak dziś byłoby narodowe święto po rozgromieniu wszystkich rywali. Wtedy naszym rywalom bardziej opłacałby się walkower niż gra z nami. A Prezes PZPN siedziałby na Stadionie Narodowym w Loży Prezydenckiej, która nie zostałaby przemianowana na lożę Platynową po wykupieniu jej przez Romana Abramowicza. Lud nosiłby go na rękach. Potem to mógłby za jednym razem zostać Premierem, Prezydentem. No i Prymasem też.
A tak tylko smuta.



Komentarze
Pokaż komentarze