Dlaczego smok wawelski musiał mieć do zjadania dziewice? Dlaczego to głupie bydle zjadające baranki ze skórą bez użycia noża i widelca i wykwintnych przypraw potrzebowało dziewicy na swój posiłek? Czy nie rozerwana błona defloracyjna powodowała jakieś dodatkowe doznania smakowe u tego tępego bydlęcia? Oczywiście nie. Baśń o smoku wawelskim to najstarsza polska opowieść political-fiction. Smok to oczywiście jakaś forma ucisku a dziewice to coś cennego, czym każdy poddany temu uciskowi ma się za życie swoje głodne, chłodne ale trwające wciąż odpłacać.
Przywołałem tę baśń nieprzypadkowo. Ta baśń pokazuje, że nic się nie zmieniło. Dziś - a może również kiedyś - tymi dziewicami są nasze własne pieniądze, które oddajemy w postaci podatków na władzę, która powinna organizować wspólną przestrzeń publiczną zwaną państwem. I co ja widzę? Oto widzę, że kiedyś uchwalono prawo o rodzinnych ogródkach działkowych, które jest niezgodne z Konstytucją. I można się głupio zapytać jak to możliwe? Przecież nad całym procesem legislacyjnym mają czuwać opłacani z naszych podatków prawnicy. Znalazł się choć jedne sprawiedliwy, który zrobił w sejmie „Rejtana” przed jej uchwaleniem? Nie znalazł się? Pijany lekarz odbiera poród i zamiast przebić pęcherz płodowy próbuje wbić się w główkę noworodka i cały personel biernie się temu przygląda? Ok., rozumiem, jest arytmetyka wyborcza i z niej wynika, że większość może uchwalić co sobie rzewnie podoba. Ale po to został powołany Trybunał Konstytucyjny aby pilnować zgodności ustaw z Konstytucją. No tak, ale aby taki niebezpieczny przypadek zgłosić do Trybunału również trzeba zdobyć większość. I tu znowu wracają dziewice. Można oczywiście stanąć przeciw takiemu bublowi prawnemu ale to może oznaczać utratę posiadanych w swoim haremie dziewic. A to fura urzędowa bez limitu spalanego paliwa, a to ciepła posadka polegająca na bezmyślnym siedzeniu w radzie nadzorczej (no nie do końca, trza pilnować swego w niej trzosa) a to jakaś wiedza o przetargach dla firm kuzynów. Jest coś do straty. Ok., posłowie są słabi z natury, przecież nie są spadochroniarzami zrzuconymi tu z nieskazitelnych niebios ale Kazikami i Frankami z naszego podwórka. A od czego jest w takim razie Trybunał Konstytucyjny? I czy to nie on sam z własnej nieprzymuszonej woli powinien wszcząć postępowanie przeciwko takiemu bublowi? A niby dlaczego ma czekać na rozstrzygnięcia polityczne, które jak widać z powyższego mogą nie zapaść. A może członkowie TK mają też jakieś dziewice do straty? Zaraz, zaraz, ale kto wybiera członków TK? Przecież ci sami, którzy tego bubla utworzyli. I pętelka się zaciska. Za naszą zgodą wyhodowano smoka, który będzie się coraz bardziej natarczywie domagał naszych dziewic. Nasze milczące przyzwolenie stworzyło podstawy do zbrodni parlamentarnej gdzie w świetle reporterskich kamer, w sposób zupełnie jawny będzie się tworzyło prawo niezgodne z Prawem.
Ale jest jeszcze cień, który się kładzie na stwierdzenie, że ustawa o ogródkach działkowych jest niezgodna z Konstytucją. Kto mi zagwarantuje, że TK obawiając się utraty swoich aktualnie posiadanych dziewic wydał wyrok zgodny z Konstytucją? A dlaczego członkowie TK to mają być szlachetni samuraje lub też ludzie Eliota Nessa? Może wcale tak nie jest. Skąd takie przypuszczenia? Ano chociażby ze sposobu manipulacji informacjami na ten temat. Bo oto okazuje się nagle, że państwo nie ma kontroli na finansami stowarzyszenia działkowców, a to się okazuje, że działkowcy nie płacą podatków, a to się okazuje, że prezes rządzi nimi już od 30 lat, a to okazuje się, że przed otwarciem swego zjazdu członkowie tego stowarzyszenia śpiewają pieśń o „Zielonej Rzeczypospolitej”. Wygląda to na jakąś sektę albo na grupę dążącą do przejęcia władzy w państwie. Sposób prezentacji tych informacji jest mi znany jeszcze z czasów PRL. Materiał informacyjny żywcem wyjęty z peerelowskiego Dziennika Telewizyjnego. Po co tworzy się ten czarny PR? Może już gdzieś tam krewni i znajomi króliczka czyhają z buldożerami na odpowiedni sygnał?
Czy jakieś wnioski można wyciągnąć jeszcze z baśni o Smoku Wawelskim? Ano takie, że smok stawał się z biegiem czasu coraz bardziej chciwy. Chciwość zaślepia. Traci się poczucie rzeczywistości i trzeźwą jej ocenę. Potrzebny jest fortel, który doskonale wpisze się w tę jego nieposkromiona chciwość. Dlatego należy pilnie – gdzie tylko się da - umieścić naglące ogłoszenie: „Szewczyk Dratewka pilnie poszukiwany”.




Komentarze
Pokaż komentarze