Nie dane wam było chłopcy „Parasola” i „Zośki” całować pielęgniarek na Times Square. Nie dane wam było chłopcy i dziewczęta z „Radosława” i KEDYWU wjeżdżać triumfalnie na Pola Elizejskie bez jednego choćby wystrzału. Ale na nich tam w Paryżu nie polowały bestie Reinhefartha , Dirlewangera i Kamińskiego.
Wiedzieliście, że niemiecki okupant był okrutny. Ale wiedzieliście również z opowiadań waszych dziadków i ojców, a może i własnych dziecięcych wspomnień, że od wschodu nadciąga barbarzyńca przerastający okrucieństwem znienawidzonego okupanta. Ten hitlerowski okupant zabijał ciała. Tamten chciał wyrywać duszę z korzeniami.
Mieliście do wyboru: stanąć do walki lub zginąć bezimiennie w ubeckich katowniach. Mieliście do wyboru: stanąć do walki lub stracić swoja tożsamość jak wasz powstańczy kolega Ryszard Dobrowolski, twórca powstańczej pieśni „Warszawskie dzieci pójdziemy w bój”. Zostanie on wkrótce po Powstaniu stalinowskim piewcą a w 1976 roku będzie grzmiał o protestach robotniczych w Radomiu jako „wystąpieniach warchołów”.
Stanęliście do walki i polegliście jako wiecznie młodzi. Ci z was, którzy przeżyli byli w peerowskiej rzeczywistości wyklętymi. Represjonowanymi. Bez możliwości awansów. Ukrywającymi swoją powstańczą przeszłość zamiast cieszenia się chwałą bohaterów.
-----------------------------------
Co stałoby się w komunistycznej rzeczywistości z Krzysztofem Kamilem Baczyńskim gdyby przeżył Powstanie?
-----------------------------------
Biało-czerwone opaski na ramionach będą odtąd symbolem walki o Wolną Polskę. Założą je robotnicy Cegielskiego w Czerwcu 1956. Założą je stoczniowcy w roku 1970 i 1980. Założyliśmy je my, studenci z „pierwszego NZS-u” podczas strajków studenckich.
Ich straceńcza walka będzie dodawała nam sił w czasie nocy stanu wojennego.
----------------------------------




Komentarze
Pokaż komentarze (2)