W poprzedniej notce starałem się wykorzystać dostępne wyniki badań preferencji wyborczych w skali roku 2013 aby zobaczyć kiedy trend spadkowy PO i wzrostowy SLD przetną się w sposób nieodwracalny. Do pełnego obrazu całości zabrakło jednak elementu określającego odchylenia standardowe tych trendów, tak aby zobaczyć „kanały”, w których poruszają się badania. Pozwoli nam to określi moment, w których chwilowe wyniki badań preferencji przetną się po raz pierwszy.
Z wyliczeń statystycznych dla obu partii, na podstawie zgromadzonych danych otrzymujemy odchylenia standardowe dla PO – 3,5%, dla SLD – 1,39%. Po naniesieniu tych danych na wykres ukażemy dolne ograniczenie dla PO i górne dla SLD (linie przerywane na wykresie):

Równania tych prostych są następujące:
y = -0,4409x + 27,678 (PO)
y = 0,077x + 11,773 (SLD)
Rozwiązanie tego układu równań daje nam punkt przecięcia dolnego ograniczenia wyników PO i górnego wyników SLD, który wynosi
25,34 (przyjmujemy 25)
Przyjmujemy więc, że już w styczniu może się pojawić pierwszy taki moment gdy Tusk może już zaczynać żegnać się z gabinetem premiera.
Dla pełni analizy należy dodać błędy względne prognozy ex ante dla obu trendów
|
|
SLD |
PO |
|
25 pomiar (styczeń 2014) |
12,3% |
18,2% |
|
35 pomiar (czerwiec 2014) |
9,2% |
24,3% |
Jednak ponieważ prognoza ma charakter binarny (będzie lub nie będzie wicepremierem) to błędy ten nie mają praktycznie żadnego zastosowania.
Obliczenia te mają oczywiście sens wtedy gdy nie zajdzie zdarzenie, które ten trend może radykalnie zmienić. Ale czy te trend może się zmienić jeżeli Tusk ogłosi, że w 2015 zmniejszy podatek dochodowy do poziomu 10%? Czyli do poziomu jaki miał chłop pańszczyźniany w średniowieczu. Szczerze wątpię aby ktoś dał się na to nabrać.



Komentarze
Pokaż komentarze