"Zabito mi matkę i nie mam odrobiny dobrych emocji dla ludzi, którzy to zrobili. Wierzę w Boga i w to, że jest piekło i że ci ludzie trafią do piekła."
Beata Kempa:
"Pan Drzewiecki mówił, że wierzy w Boga. Jeśli wyznajemy tę samą wiarę, to zgodnie z nią nie pan Drzewiecki będzie decydował, kto pójdzie do piekła, tylko sam Pan Bóg."
1, Ciekawa sprawa. Nie przypuszczałem, że Beata Kempa aż tak się poczuwa do współudziału w nagonce na Drzewieckiego. Czyżby jakiś przebłysk szczerego auto-osądu? Przyznam się, że nie podejrzewałem Beaty Kempy o coś takiego. Zawsze prezentowała wysoki poziom samozadowolenia i brak samokrytycyzmu.
2. Wypadałoby przypomnieć Beacie Kempie, że występy i seanse w Radiu Maryja nie zwalniają z regularnego kontaktu ze spowiednikiem, a faryzejska postawa ("Boże, dziękuję Ci, że nie jestem jak inni ludzie: zdziercy, niesprawiedliwi, cudzołożnicy, albo jak i ten tam Drzewiecki") nie jest właściwą postawą chrześcijanina.
Komentarze
Pokaż komentarze (13)