Ksiądz Adam Boniecki powiedział także dla tygodnika "Wprost", że dyskusja na drażniące tematy, którą wznawia Janusz Palikot, jest pożyteczna, bo oczyszcza ze schematów, np. na temat krzyża w Sejmie.
Wbrew niektórym blogerom, którzy już księdza Adama Bonieckiego odsądzają od czci i wiary za wywiad popełniony dla Wprostu, ja chciałbym na podstawie tego cytatu poprzeć ks. Bonieckiego. Dziwię się, że tzw. prawica nie lubi „dyskusji na drażniące tematy”. Przecież to w końcu idol prawicy Jan Pospieszalski prowadził w Telewizji Polskiej program „Warto Rozmawiać”. Zatem warto czy nie warto rozmawiać?
Tzw. prawica zazwyczaj niestety uważa:
-warto, ale „nasz” będzie prowadził dyskusję,
-warto, ale my wybierzemy temat,
-warto, ale my określimy rozmówców, bo z niektórymi nie rozmawiamy (tu akurat częściowo się zgadzam bo z chamami/trolami dyskusja nie jest możliwa)
Ja za prawicę się nie uważam (za lewicę zresztą też nie) więc śmiało mogę powiedzieć za ks. Bonieckim: warto, warto rozmawiać także na drażliwe tematy, w takiej rozmowie można zaprezentować istniejące punkty widzenia, argumenty stron, można także ustalić konsensus albo przynajmniej punkty zbieżne i rozbieżne. A słuchacze/widzowie mogą sobie wyrobić lub potwierdzić pogląd na sprawę/problem. Nie bójmy się trudnych tematów! Strach jest złym doradcą. I nie bójmy się ks. Adama Bonieckiego.
Komentarze
Pokaż komentarze (7)