Nie zamierzam porównywać dorobku Donalda Tuska i Lecha Kaczyńskiego. Każdy kto śledzi polską politykę zna osiągnięcia jednego i drugiego. Oczywiście Donald Tusk nie zakończył jeszcze swej przygody z polityką i nie znamy jeszcze wszystkich jego przyszłych sukcesów i porażek. Niemniej widać, że wciąż jest politykiem z perspektywami.
Ciekaw jestem który z dwóch wymienionych polityków zostanie w przyszłości uznany za tego, który w większym stopniu wpłynął na współczesne oblicze Polski, wprowadził Polskę w XXI wiek, odcisnął na Polsce swoje piętno. Wydaje mi się, że wygrywa tu raczej Donald Tusk niż Lech Kaczyński. Może dlatego, że zamiast zajmować reprezentacyjne stanowisko Prezydenta wybrał niewdzięczne, ale dające faktyczną władzę stanowisko Premiera. Może dlatego, że rządzi już drugą kadencję, a te osiem lat rządów to cała ośmioletnia epoka.
No i ważna jest akceptacja społeczna. O ile Lech Kaczyński miał poparcie umożliwiające wybranie go na Prezydenta, nie potrafił jednak tego poparcia utrzymać i odszedł jako jeden z najbardziej nie lubianych polityków. Donald Tusk poparcie wyborców miał, ma i najprawdopodobniej długo jeszcze będzie miał niezależnie od ciągłych zmian tego poparcia (łaska wyborców wciąż na pstrym koniu jeździ).
Więc tak w efekcie myślę, że to Donald Tusk będzie miał w przyszłości więcej ulic i pomników. Mam takie przeczucie. I będą to upamiętnienia za działalność na rzecz Polski, a nie za śmierć.
Komentarze
Pokaż komentarze (44)