- Niech Polska będzie jak ikebana, którą ozdabiają różne kwiaty. A nawet chwasty - tak do koncesji na multipleksie dla TV Trwam przekonywał we wtorek w Brukseli Tadeusz Rydzyk.
Tadeusz Rydzyk jako chwast. Wydawało mi się, że to człowiek o rozbuchanym ego, a tu nagle okazuje się taki samokrytyczny… Samobiczowanie się dla dobra telewizji Trwam.
- Mamy przyjaciół ateistów, żydów, muzułmanów. Nie musimy się z nimi we wszystkim zgadzać, ale potrafimy z nimi rozmawiać. Chcemy dialogu, a nie obrażania! - przekonywał Rydzyk.
Czyżby zanikała prawdziwa ortodoksja katolicka? Z takimi wypowiedziami to już blisko Rydzykowi do indyferentyzmu religijnego. Jutro zacznie głosić, że geje mu nie przeszkadzają. Tfu!
Rydzyk kurtuazyjnie witał nawet europosła Marka Siwca (SLD), który przysłuchiwał się jego przemówieniu.
Rydzyk dla obrony swoich interesów potrafi się podlizywać nawet samemu diabłu. Zamiast użyć święconej wody i egzorcyzmu to rękę podaje… Zgroza… Zgorszenie…
Komentarze
Pokaż komentarze (10)