Tomasz Nałęcz stwierdziłże martwi go decyzja Jarosława Kaczyńskiego, który nie weźmie udziału w marszu organizowanym przez Bronisława Komorowskiego w Dniu Niepodległości.
Mnie to nie martwi. Mnie raczej martwi, że ktoś wpadł na kretyński pomysł zapraszania Prezesa Kaczyńskiego na oficjalne obchody Dnia Niepodległości. Zupełnie nie rozumiem tej obsesji sztucznego łączenia nienawidzących się polityków. Jak mawiał klasyk – „Nie mylmy szamba z perfumerią”. Niech każdy bawi się w swoim gronie, ze swoimi kolegami, ze swoimi zwolennikami. Zatem niech Prezes Kaczyński 11 listopada świętuje z PiSowcami i GazPolem, w takim gronie się najlepiej czuje, a ja nie chcę go widzieć na oficjalnych uroczystościach państwowych.
Tomasz Nałęczzwrócił uwagę, żena pogrzebie Tadeusza Mazowieckiegoobecni byliJarosław Kaczyński, Marek Kuchciński i Mariusz Błaszczak.
Po pierwsze dziwię się, że mieli czelność przyjść na pogrzeb swojego politycznego wroga. Co to niby miało być? Świętowanie z okazji odejścia przeciwnika? Po drugie dziwię się, że zgodnie ze staropolskim obyczajem nie zostali wygwizdani na cmentarzu. Zanikają jednak dobre obyczaje w narodzie…
Komentarze
Pokaż komentarze (21)