Onet dziś rozpaczał nad polską nienawiścią. „W dniach 10-11 listopada doskonale to widać: nienawidzimy się. Nadchodzące dwa dni znów mogą dać tego dowód. W przeddzień rocznicy odzyskania wolności rozmawiamy o tym z ludźmi, którzy Polskę widzą różnie – bo i sami są zupełnie różni od siebie. Jan Tomaszewski - Przyznaję: przeraża mnie to, co dzieje się w Polsce. Rzeczywiście trudno nawet policzyć, jak wiele różnych środowisk chce świętować 11 listopada osobno. Według mnie, próbę połączenia Polaków podjął w 2008 roku prezydent Lech Kaczyński. Po jego śmierci, po katastrofie smoleńskiej, sytuacja stała się dramatyczna.”
Uważam, że zamiast bezsensownie rozpaczać lub udawać rozpacz – lepiej zaakceptować. Wielu rozczarowań sobie oszczędzimy. Nie będzie potrzeby się wzajemnie zapraszać z fałszywym uśmiechem przyklejonym do twarzy i nie będzie potrzeby odmawiać zasłaniając się fałszywymi wymówkami. Przecież NIE JESTEŚMY TAKIMI SAMYMI POLAKAMI. NIE TAKIEJ SAMEJ POLSKI CHCEMY. Zatem nie ma żadnego powodubyśmy MY z NIMI świętowali 11 listopada. Niech każdy świętuje takie Święto Niepodległości jakie chce. Jedni święto Polski Wyzwolonej, inni święto Polski Zniewolonej, w końcu każdy ma prawo sobie świętować to na co ma ochotę. Także świętować przeciw tamtym. Onym.
Skoro nie możemy niestety na razie podzielić tego kraju to przynajmniej nie wchodźmy sobie niepotrzebnie na odciski jeżeli nie jest to niezbędne.
Komentarze
Pokaż komentarze (2)