Ciekawa sprawa – opozycja ma pretensje do rządzących, że nie oszukuje obywateli.
Bo przecież Bieńkowska powinna się kajać w telewizji za spóźnione pociągi. Na spóźnienia pociągów Bieńkowska nie ma wpływu, ale obywatele przecież nie mają prawa o tym wiedzieć. Obywatele powinni myśleć, że władza jest wszechmocna i dba. Strrrasznie dba.
Bo przecież powinni Bieńkowską przelecieć helikopterem do stojącego w polu, czy w pipidówce pociągu, by osobiście „tymi rencami” podawała zmarzniętym podróżnym kawę i koce z głębokim współczuciem na twarzy (uśmiech w takich przypadkach jest zdecydowanie niewskazany) . Pokazówkę by oczywiście nakręciła telewizja, a opozycja mogłaby tylko zgrzytać zębami, że nie ma o co się do Bieńkowskiej przyczepić. Ludzie przecież powinni myśleć, że władza od tego jest. Od kawy i koców, oraz opierniczania kolejarzy za opóźnienia.
Ale spokojnie. Po wczorajszym Bieńkowska dostanie przyspieszony kurs budowania pozytywnego piaru i więcej takich błędów jak wczoraj nie popełni. Zaczną się „gospodarskie wizyty” i podawanie worków powodzianom. Rany, jaka ta nasza polityka jest żałosna.
Komentarze
Pokaż komentarze (16)