Janusz Korwin-Mikke oświadczył, że na Majdanie byli "terroryści szkoleni w Polsce". Lider KNP jest kolejnym polskim politykiem wypowiadającym się w tonie, który w ub. tygodniu nadał dyskusji o wydarzeniach w Kijowie prezydent Rosji Władimir Putin. Stwierdził on, że na Majdanie działali "terroryści szkoleni w Polsce i na Litwie". Nie przedstawił żadnych dowodów. Słowa Putina o roli Polski na Majdanie powtarzają marginalne siły polityczne: Samoobrona, część prawicy narodowej, były poseł LPR Zygmunt Wrzodak oraz internetowe pismo "Obserwator Polityczny". Teraz dołączył do nich Korwin-Mikke.
Pietrzak kiedyś powiedział w Kabarecie pod Egidą znany, dość zabawny komentarz: „Gdybym nie wiedział, że głupota pomyślałbym, że prowokacja”. Można nawet powiedzieć „Głupota tak szkodliwa jak prowokacja”. Bo, że szkodliwe są takie wypowiedzi dla Polski – chyba większość Polaków nie ma co do tego wątpliwości. Nie będę się teraz zastanawiał, czy JKM mówi to po to by zaistnieć, wychylić się z 2%owego niebytu, czy ktoś go wkręcił i JKM powtarza plotki, czy też ma „odchyły” większe niż zwykle. Nie zmienia to postaci rzeczy – polski polityk NIGDY nie powinien wygłaszać antypolskich tez, które są w interesie wrogiego państwa i NIGDY nie powinien oskarżać Polaków w taki sposób, w jaki robi to JKM.
Kiedyś uważałem JKM za nieszkodliwego wariata, teoretyka specjalizującego się w politycznych kalamburach. Ale „czas próby” zmienia optykę, zmienia widzenie. Teraz można lepiej zobaczyć kim naprawdę jest JKM.
Komentarze
Pokaż komentarze (16)