7 obserwujących
1777 notek
293k odsłony
  48   0

Czytajcie Pismo Święte - największy skarb świata!

"Czy drzewo pada na południe, czy na północ, tam leży, gdzie pada"

Księga Kaznodziei Salomona11,3

       Ostatnie słowa wypowiedziane przez umierających ludzi odsłaniają często stan ich serc, w jakim odchodzą do wieczności.

       Jedna z władczyń Anglii chciała oddać wszystkie swe skarby, by móc żyć choć o minutę dłużej. Francuski kardynał i minister Mazarin, który w swej chciwości zgromadził ogromny majątek, w swojej ostatniej godzinie wołał: "O, moja biedna duszo, co z tobą będzie? Dokąd idziesz?". Francuz Legrand, który sensu życia dopatrywał się w ziemskim szczęściu, zawołał przed swoją śmiercią: "Umieram, choć naprawdę wcale jeszcze nie żyłem!".

       Jakże inaczej brzmią ostatnie słowa wierzących ludzi! Augustyn: "Mój Boże, pozwól mi umrzeć, abym żył!" Chryzostom: "Bogu niech będzie chwała za wszystko!" Jan Hus wołał na stosie  wśród szalejących płomieni ogarniających jego ciało: "Panie Jezu, w twoje ręce powierzam moją duszę, którą Ty odkupiłeś!" Kalwin zawołał, umierając: "Ach, chciałbym mieć skrzydła gołębia, aby polecieć już do mojego Pana!"

         Gdy wreszcie do domu odchodzi zbawiony,

         nie można mówić o umieraniu,

         bo też nie śmierci nastaje to groza,

        lecz przejście z wiary ku oglądaniu.

       Te tak odmienne świadectwa umierających ludzi pokazują dwie możliwości odejścia z tego świata do wieczności - albo w zupełnej beznadziei, albo w błogiej pewności posiadania swej nieśmiertelnej duszy. Jedni odchodzą w miejsce wiecznej ciemności i grozy, inni do wiecznej radości i chwały. A gdzie ty się znajdziesz?

Źródło: Kalendarz Chrześcijański.

Lubię to! Skomentuj3 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Społeczeństwo