19 sierpnia
W pewnym sensie podziwiam kreatywność "ludzi Platformy" i tempo w jakim zbudowała w Polsce w pełni profesjonalną mafię. Potrafi "kręcić lody na Służbie Zdrowia" (copyright by Beata Sawicka), ale ostatnio okazało się, że również ulubiony temat mafii sycylijskiej, czyli przekręty na wywozie śmieci, nie jest jej obcy. Działacze KO potrafią rozkręcić wielkie studio filmowe, nawet w tak małej miejscowości jak Kłodzko i to dysponując tylko swoim mieszkaniem, ręczną kamerą, owczarkiem niemieckim i własnym niemowlęciem. Ich zdolności negocjacyjne są już przysłowiowe i opisywane w międzynarodowej literaturze fachowej. Kto inny, niż wywodzący się z PO urzędnicy warszawskiego Ratusza, oraz zblatowani z nimi "niezawiśli sędziowie" i adwokaci, potrafiłby przekonać 150 - letniego Żyda z Curacao lub z Wysp Dziewiczych do sprzedania kamienicy w Warszawie za 50 złotych, a całego ich kwartału za kilka tysięcy?! Sławek Nowak potrafił zarobić miliony na budowie autostrad na Ukrainie, wcale ich nie budując. A Dawid Kacprzyk i jego praca na kilku etatach równocześnie i to przez 27 godzin na dobę?! A Tomasz Grodzki, który potrafił wycisnąć po 10 000 nawet z ludzi konających na raka? A Adamowicz, który umiał kupić sobie kilkanaście mieszkań i zapełnić gotówką kilkadziesiąt kont bankowych, spieniężając zawartość tekturowej, związanej konopnym sznurkiem walizeczki, którą jego dziadek przywiózł wracając z niewolniczej pracy u bauera? A małżeństwo Myrchów biorące z Sejmu jednocześnie tysiące złotych dopłat do mieszkania w Warszawie i tysiące złotych zwrotu za kilometrówki związane z codziennym dojazdem do domu poza Warszawą? A ci działacze, którzy nie wahali się zainwestować kilku tysięcy złotych w lipny dyplom MBA z Collegium Humanum, aby dzięki niemu móc zasiadać w kilkunastu spółkach samorządowych jednocześnie (zwrot z inwestycji jest tu większy niż z handlu kokainą i nawet większy niż zwrot, który uzyskiwał Wałęsa z zakupionego kuponu Toto-Lotka) . I wyższy od korzyści, które Andrzejowi Sewerynowi zapewnił jego ciepły list do Czesława Kiszczaka.
W biznesie funeralnym członkowie Koalicji 13 Grudnia odnajdują się równie dobrze jak w innych branżach. I tu również potrafili oni opracować i z powodzeniem stosować autorskie metody walki konkurencyjnej, szczając na zwłoki za każdym razem, gdy rodzina wolała je powierzyć innej firmie pogrzebowej. O innych, banalnych sposobach zarabiania, jak ustawianie przetargów pod swoich członków, rozdawanie pieniędzy z KPO swoim ludziom na jachty, kluby swingersów i domki letniskowe, nawet nie wspominam. Nie bez podziwu muszę jednak wspomnieć o finezji z jaką najlepsi ludzie Platformy potrafią zarabiać na powodzi. Odszkodowanie powodziowe za dom zbudowany na wzgórzu, to prawdziwy majstersztyk. To tak jakby Eskimos z Ziemi Baffina otrzymał odszkodowanie za straty, które wyrządziły orangutany na jego grenlandzkiej plantacji bananów. Mistrzostwo jakie zaprezentowało małżeństwo Konieczyńskich, jest równe temu, którym się wykazał pewien Sycylijczyk zarabiając przez 30 lat miliony na odśnieżaniu ulic miasteczka, w którym od czasu cesarza Augusta ani razu nie spadł śnieg.
PS. Jeżeli uważasz, że złodziejskie umiejętności ludzi Platformy są coraz doskonalsze i zasługują na podziw i nagłośnienie, udostępnij proszę ten tekst. Niech żaden wielki talent nie chowa się w cieniu. Dziękuję.
Stefan Bartnik



Komentarze
Pokaż komentarze (3)