3 września
W ciągu 2 ostatnich dni padły dwie deklaracje pokazujące jak Niemcy wyobrażają sobie demokrację w Europie. Merz po tym, jak Islandczycy odrzucili w referendum perspektywę wstąpienia do Unii Europejskiej oświadczył, że takie decyzje powinny podejmować grona fachowców (die Meister), a nie narody. Z kolei Urszula von der Leyen stwierdziła, że obywatele UE posiadają w bankach 10 bilionów euro, które urzędnicy unijni chętnie wykorzystają na inwestycje prorozwojowe i podnoszące konkurencyjność gospodarki unijnej. Warto przypomnieć, że na podobny pomysł wpadł w 1933 roku wybitny niemiecki socjalista Adolf Hitler, co doprowadziło do tego, że aby ukryć, że część tych pieniędzy zmarnował, a jego ludzie resztę rozkradli, musiał wywołać wojnę, która zawsze unieważnia wszelkie długi.
PS. Jeżeli nie chcesz, aby prywatne oszczędności Polaków i Europejczyków służyły do budowy niemieckiego dobrobytu i ratowania gospodarki Rzeszy, udostępnij proszę ten tekst. Udostępnij go też, jeżeli uważasz, że to narody, a nie samozwańcze biurokratyczne gremia mają prawo decydować o niepodległości poszczególnych krajów. Lewacki Facebook ograniczył mi możliwość publikowania na grupach i obniżył zasięgi. Dziękuję.
Stefan Bartnik



Komentarze
Pokaż komentarze