BICO BICO
133
BLOG

AFERAŁOWIE?

BICO BICO Polityka Obserwuj notkę 2

5 września

NOWY MURAŃSKI, CZYLI JAK TUSK PRZEGRZEWA SPRAWĘ ZONDACRYPTO I ROBI Z TEGO HISTORIĘ DLA DEBILI.

Tusk wczoraj znowu wkopał swoich. Swoich funkcjonariuszy medialnych, swoje media, wszystkich. Jak przy Murańskim. Tusk wczoraj udowodnił, że, jeśli chodzi o działania żurkowo giertychowej prokuratury, mamy do czynienia z prymitywną, polityczną ustawką.

Oczywiście wiedzieliśmy to już wcześniej. To, że obecna władza zdecydowała się, iż twarzą „wyjaśnienia afery ZondaCrypto” będzie jeden z najbardziej umoczonych, brutalnych dresiarzy politycznych w Polsce, Roman Giertych, za którym ciągnie się 70 milionów z PolNordu i przelewy Rosjan, pokazuje, że chodzi tylko o rozkręcenie do maksimum awantury medialnej i przykrycie tym kolejnych wtop tej władzy.

W normalnym państwie ktoś taki, jak Giertych, powinien już dawno siedzieć w więzieniu. Tutaj nie tylko jest jedną z najważniejszych osób w kraju, jeszcze jest na tyle bezczelny, że publicznie przyjmuje rolę obrońcy człowieka, którego ofiarą padły tysiące Polaków. Co więcej Giertych nawet nie ukrywa, że robi to na zlecenie czysto polityczne, czyli żeby "zniszczyć PiS". Ta chora sytuacja nie jest w żaden sposób do wytłumaczenia.

Ale wczorajszy występ Tuska to kropka nad i.

"Rewelacje" świadka (zapewne Krala) na temat tego, że ktoś (??) miał obiecywać, że załatwi u Prezydenta Nawrockiego ułaskawienie są, po pierwsze, zupełnie niewiarygodne. Po drugie, prokuratura przekazała je natychmiast premierowi, co wyklucza nawet elementarną próbę ich zweryfikowania- ciężko o większy zarzut wobec tej instytucji. Po trzecie zeznania te są same w sobie absurdalne, jeśli chociaż chwilkę się nad nimi zastanowić. Jeśli faktycznie Nawrocki miałby "paktować" z Kralem i obiecywać mu ochronę, to dlaczego teraz człowiek ten jest na smyczy Giertycha i Tuska? Brak tu elementarnego sensu. Wszystko wskazuje na to, że mamy w wypadku Krala do czynienia z powtórką Murańskiego, czyli, jak to mawiał nasz wiarygodny premier, "postaci znanej".

Jest to podobnie skonstruowany bełkot- mamy wierzyć na słowo, podobnie przekaz jest dostosowany do najprymitywniejszego odbiorcy i gra tylko na emocjach.

Nie zmienia to rzecz jasna faktu, że każdy polityk, opozycji (i nie tylko), który faktycznie pobierał pieniądze z tej organizacji, który jeździł na wycieczki finansowane przez Krala etc. powinien się z tego wytłumaczyć. Jednocześnie jednak jest oczywistym, że tej władzy chodzi głównie o ukrycie własnych afer.

Dawid 

BICO
O mnie BICO

Interesuję sie działalnością polskiego wymiaru sprawiedliwości, szczególnie władzą sądowniczą, a także orzecznictwem Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (2)

Inne tematy w dziale Polityka