W policyjnym kraju, w Egipcie zarządzono godzinę policyjną. I co ? Popatrzcie na CNN — tłumy demonstrantów na ulicach. Co to oznacza ?: To rewolucja !
Nie w jakimś drugorzędnym kraju, ale w sercu Islamu. Pytanie jak daleko i szybko zajdzie, czy skończy się na krajach islamskich ? Czy kraje takie jak Rosja czy Białouś są na taką falę odporne. A kraje liberalane są zupełnie odporne ?
A zaczęło się od Wikileaks. Przypomnę swoją notke na Salon 24 sprzed półtora miesiąca „Wikileaks rozbija niejedno liberalne tabu”. Jak widać nie tylko zresztą tabu — ale i układy.



Komentarze
Pokaż komentarze (7)