PAP bezmyślnie powtarza opowiastki rosyjskiego dyplomaty (ambasador Rosji przy NATO Dmitrija Rogozina), jakoby jego przodek zadał śmiertelny cios wielkiemu mistrzowi krzyżackiemu Ulrichowi von Jungingenowi pod Grunwaldem, nie mając ku temu żadnych dowodów.
Tymczasem sprawa jest dobrze historycznie udokumentowana: Wielkiego Mistrza Zakonu Krzyżackiego zabił polski rycerz, Polak — Mszczuj ze Skrzynna.
Oto notka za Wikipedią (pl.wikipedia.org/wiki/Mszczuj_ze_Skrzynna).
Mszczuj ze Skrzynna, Mściwoj ze Skrzynna – herbu Łabędź. Jeden z rycerzy armii Władysława Jagiełły walczącej pod Grunwaldem z Krzyżakami. Był rycerzem przedchorągiewnym w chorągwi nadwornej (cubiculariorum).
Według Długosza, to Mszczuj powiadomił króla Jagiełłę o śmierci na polu bitwy wielkiego mistrza Ulryka von Jungingena. Wedle podań, właśnie on miał pokonać w walce samego mistrza. Zgodnie ze średniowiecznym zwyczajem rycerskim, po bitwie poddani rycerstwa przeczesywali pole bitwy w poszukiwaniu łupów. Giermek Mszczuja - Jurga miał zjawić się u swego pana ze złotym relikwiarzem (pektorałem), zawieraącym cenne relikwie, należącym wcześniej do Ulryka von Jungingena. Również znalezienie ciała mistrza możliwe było dzięki wskazówkom Mszczuja, co wskazuje na to, iż rycerze ci spotkali się na polu bitwy.
1425
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (16)