Nie wiem czy Marcin Meller zdawał sobie sprawę ogłaszając krytyczne zdanie o rządach PO, że mogą spotkać go nieprzyjemności. Tak czy inaczej jego przypadek uświadomi wielu, w jakiej atmosferze politycznej żyjemy.
Nie zajmowałbym się Mellerem, gdyż jego działalność w zasadzie mnie nie interesowała, ani tym bardziej Stefanem Niesiołowskim — bo na jego wynurzenia szkoda zdrowia, gdyby nie atak wicemarszałka na Mellera.
Zapytany przez „Wprost” o list redaktora naczelnego „Playboya” Marcina Mellera, który zadeklarował, że nie będzie już głosował na PO, Stefan Niesiołowski odpowiedział: —„Niech sobie pisze i robi, co chce. On w ogóle nic nie rozumie, jest niekompetentny, jest ignorantem. A poziom argumentacji w tym liście jest żałosny”.
Nie zamierzam pisać o liście, ot taka sobie deklaracja osoby publicznej, powiedzmy nawet, że celebryty. Gdy chodzi o poziom to i tak o lata świetlne jest wyżej niż liczne wypowiedzi minister Pitery czy Palikota (przez lata lidera PO) nie mówiąc o samym Niesiłowskim. Skąd więc ta histeryczna reakcja ?
Rozumiem, że odwracanie się znanej postaci od PO mogło zaboleć, ale dlaczego zaraz „ignorant” ?, dlaczego zaraz pałką po głowie ? To nie są przecież odruchy bezwarunkowe wypowiadającego te słowa, cały czas rządzi Donald Tusk i tak jak mógł przywołać do porządku Palikota, mógłby to samo zrobić z Niesiołowskim. Dlaczego tego nie robi? Dlaczego nie ma odpowiedniego smsa ?
Jak widać metoda szczucia jednych na drugich wciąż obowiązuje. Ciekawe jak długo jeszcze ?
1950
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (7)