10 obserwujących
103 notki
84k odsłony
  2966   4

Zatrzymano celebrytkę - znaną z tego że krytykuje PiS*

                  Beata K złapana na 2 promilach. Jak wyplenić jazdę po pijaku 2 promile to dosyć dużo. Ja przy 2.5 już zasypiam, a Beata K. jest moją rówieśnicą. W latach 70 jej karierę nagłaśniał czytany prze ze mnie (dla Papcia Chmiala i Tytusa) Świat Młodych. Utkwił mi w głowie wywiad z zespołem BAJM o planach i wyjaśnienie nazwy Beata, Andrzej Jarosław, Marek. Później w latach 80 żadna „domówka” nie mogła się odbyć bez Józka co nie miał darowanej nocy. Tyle tytułem wstępu.

 Potępia się kierowców, sprawców  wypadków po pijaku. Minister Ziobro ogłasza zaostrzenie kar za jazdę na podwójnym gazie. Mam wrażenie że dotyczy to maluczkich, ci wielcy i ci z immunitetami,  jakby bimbali na to lekko, a może bardziej mocno.

    Wszyscy mają zatroskane miny kiwają głową: mówiąc „nie dobrze, oj bardzo niedobrze”, to praktyka jest inna. Żona znanego polityka i adwokata, której uniemożliwiono dalszą jazdę,  bo była narąbana po dziurki w nosie i nie została potępiona. Znany adwokat się odszczekiwał w mediach że będzie sprawy sądowe zakładał tym którzy będą twierdzić że jego żona jechała po pijaku i sprawa ucichła nie wiem co dalej. Wystraszyli się Rysia czy co?  Posłanka Iwona dwojga nazwisk miała powyżej 0.2 promila w wydychanym powietrzu i walczyła w sądach o to że nie była pijana i kara się jej nie należy, bo wypiła lekarstwo! Ja też czasem chlapnę lufę na lekarstwo i co mogę jechać ? 

           Ci sami dziennikarze którzy kulą uszy po sobie w takich wypadkach grzmią ostro gdy po tak zwanym trzeźwym poniedziałku   złapie się kilku rowerzystów mający 0,35 promila i jednego kierowcę „wczorajszego” z wynikiem 0,55 promila. Mordercy za kierownicą grzmią tytuły . Znani, czy mniej znani, ale z koneksjami jeżdżą nagminnie nawaleni jak taborety.

Minister Ziobro chce zabierać samochody z jazdę po pijaku, zaostrzać kary  – ale to nic nie da. Moim skromnym zdaniem w   przypadku znanej gwiazdy należy wypowiedzieć umowy na zakontraktowane już koncerty , nie zawierać nowych. Stacje muzyczne powinny przestać emitować jej piosenki (na jakiś czas). Nie powinna być zapraszana do mediów. Dlaczego tak? Każdy znany komu przypisze się łatkę homofoba, dostaje hejt i z dobrym skutkiem robi się nacisk, aby zdjąć jego koncerty, czy książki,   eliminuje się go  z przestrzeni publicznej (z różnym skutkiem). Dlaczego tak się nie robi w przypadku znanych pijaków za kierownicą. Będzie to o wiele skuteczniejsze. 

            Kiedyś narąbany znany z seriali aktor walnął ł w płot , wytoczył się  i bełkotliwie mówił:    że ja to załatwię mam pieniądze i co? Dalej gra główną rolę w serialu. Pytam retorycznie, czy w takim wypadku scenarzysta nie mógł go uśmiercić w wypadku samochodowym z udziałem pijanego kierowcy? Przepadek BMW będzie dotkliwy, ale na koncertach i tantiemach celebryctwo sobie odrobi.  Gdy zostanie skazany na „banicję medialną” za to że dawał zły przykład jazdą po pijaku,   no to będzie przestroga dla innych,  że to nie są przelewki. Znany dziennikarz Kamil D. został wyciągnięty za uszy z kłopotów, a podejrzewam że normalny szary człowiek dostał by wyrok bez zawiasów.  Co myśli młody człowiek? Nic się  jej stało nic, później pełno jej będzie w mediach na koncertach,  nikt jej nie będzie zadawał trudnych pytań w wywiadach to mi też się uda. Efekt takiego pobłażania to widać było w Stalowej Woli gdzie młodzian za kółkiem i z promilami zabił dwoje dorosłych i dwoje dzieci.  

  Zdarza się mnie, że się upodlę od czasu do czasu alkoholem, wtedy wzywam taksówkę, idę na piechotę, zawozi mnie rodzina. Po co mi kłopoty. Tym bardziej jest to dziwne w przypadku celebrytki , gdzie samochód to po mikrofonie podstawowe narzędzie pracy! Na koncerty i próby trzeba dojechać.: taksówka kosztuje w mieście do 20 -30zł, telefon i w ciągu 10 minut góra 15 podjeżdżają nawet we dwóch zabierając nawet  samochód upodlonego alkoholem delikwenta i odstawiają na miejsce. Nie stać ich? 

 Ta jazda Beaty K. po pijaku to według mnie to wyraz pogardy dla społeczeństwa wy maluczcy to stosujcie przepisy – mi się nic nie stanie. Sąd da jej 1.5 roku w zawiasach 2 tys. grzywny 30 tys. na poszkodowanych ,zakaz prowadzenia samochodów na 2 lata. Usłużni (bo krytykuje PiS) dadzą jej jakiś koncert w ramach obchodów dnia jakiegoś miasta i straty odrobione. Gdyby jednak ban na występy i piosenki w przestrzeni publicznej na tak długo jak będzie miała zabrane prawo jazdy? 

* prawa autorskie podkradzione od Krzysztofa  Karnkowskiego. 

Lubię to! Skomentuj49 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale Kultura