PREZYDENT
Czy nie lepiej byłoby na Prezydenta wybierać profesjonalnego dyplomatę?
Kogoś spoza grona liderów partyjnych.
Wysokiego, wysportowanego, eleganckiego, biegle władającego kilkunastoma językami, świetnie zorientowanego w sprawach międzynarodowych, zawsze opanowanego, mającego łatwość nawiązywania kontaktów i znajdowania wspólnego języka z każdym rozmówcą, logicznego, perfekcyjnie wyrażającego swoje myśli,... itd.
Kontrakt (Prezydencki) można by też rozwiązać (nie czekając do końca 5 letniej kadencji ) w przypadku utraty społecznego zaufania.
Zapraszam do składania kandydatur.
20
BLOG



Komentarze
Pokaż komentarze (1)