Dla przykładu, oto jak bardzo zmieniła się wartość indeksu giełdowy S&P w ciągu 5 lat. Minimum to 2 191 pkt.(23.03.2020), gdy maksimum wynosi 6 098 pkt. (06.12.2024). I to był nowy historyczny rekord.
Rok 2024 był wyjątkowy, jednocześnie ciekawy i bardzo nietypowy, a przyniósł przede wszystkim bardzo dużą zmianę nastawienia inwestorów – mówi w rozmowie z MarketNews24 Tymoteusz Turski, analityk rynku akcji w XTB. – Napływające sygnały świadczą, że mamy do czynienia z bardzo rozgrzanym rynkiem i patrząc na współczesną historię rynku giełdowego, w najbliższych miesiącach, a nawet może i latach, powinien mieć tendencję do osiągania gorszych wyników, a jednak nastawienie inwestorów jest inne, a jest to związane z bardzo szybkimi zmianami technologicznymi w 2024 r. To już nie tylko temat sztucznej inteligencji, pojawił się przecież temat komputerów kwantowych.
Patrzenie w przeszłość i analiza zachowań indeksów może nie być najlepszym wyznacznikiem tego, jaka okaże się bliska przyszłość. Najbliższych 12 miesięcy, jakie mogą okazać się dla S&P500? Przeprowadzono ankietę wśród inwestorów profesjonalnych i indywidulanych. Jedni drudzy spodziewają się wzrostów na indeksie. Podobnie optymistycznie oceniali sytuację po covidowej przecenie w 2020 r., a wcześniej w 2009 r., gdy rynek odzyskiwał siły po skutkach wywołanych pęknięciem bańki internetowej.
Inwestorzy oczekują, że spółki znów będą przebijać już i tak już bardzo wyśrubowane wyniki – komentuje ekspert XTB. – Spółki będą miały coraz mniejszy margines na popełnianie błędów, coraz ciężej będzie im dowozić zaskakująco dobre wyniki.
W 2025 r. nie będzie efektu niskiej bazy przy porównywaniu wyników rok do roku. Wchodząc w nowy rok, rynki będą miały przed sobą niełatwe zadanie. Premia za ryzyko istotnie spadła, a rentowności 10-letnich skarbowych obligacji USA wynosiły w grudniu aż 4.56%. Jednocześnie wciąż mamy do czynienia z rewolucją technologiczną, związaną ze sztuczną inteligencją i obliczeniami kwantowymi. Zatem nic dziwnego, że akcje producentów chipów i oprogramowania związanego z AI zyskują. W ostatnim czasie do grona tych spółek dołączyły też walory związane z obliczeniami kwantowymi, przykładem akcje Rigetti Computing. Tymczasem zwalniający sentyment wokół Nvidia zaczynają kupowali akcje AMD i Broadcomu, w których rynek widzi kolejnych beneficjentów zamówień związanych z chipami AI. Zatem Wall Street nie tyle, wycofuje się z dotychczasowych bohaterów hossy, raczej stawia na swoich nowych faworytów.
Dla rynków może to być sygnał, że byki nie dadzą za wygraną łatwo, a kilka słabszych danych makro, czy ostrożniejszy Fed- to niewystarczające argumenty, by zniechęcić miliardy dolarów, napływających do historycznie już bardzo drogich akcji. Dla korekty nastrojów potrzeba solidniejszych argumentów i na takie prawdopodobnie przyjdzie nam poczekać do 2025 roku. W tym roku Święty Mikołaj dla rynków akcji był wyjątkowo hojny; przy niebagatelnym udziale taniejącej ropy. Największymi maruderami i najwięcej do udowodnienia w 2025 roku mają Dow Jones Industrial Average i Russell 2000 - dla obu indeksów czwarty kwartał okazał się niemal płaski, mimo chwilowej euforii po zwycięstwie Trumpa.
Inwestorzy nastawiają się na duży przełom związany z nowymi technologiami, nadal wierzą w spółki technologiczne – dodaje T.Turski z XTB. – W portfelach inwestorów będą więc dominować spółki amerykańskie, których udział jest już rekordowo duży, jednak stopy zwrotu na spółkach z indeksu S&P500 nie mają zbyt wielu szans, aby znów okazały się tak wysokie. Nasilać się będzie ryzyko związane z tzw. wyrównywaniem portfeli. Z powodu dynamiki z 2024 r. udział amerykańskich spółek w portfelach inwestorów bardzo wzrósł, a więc powinni wyprzedawać cześć akcji, wywołując dodatkową podaż, jeżeli chcą utrzymać wcześniejsze proporcje pomiędzy różnymi rodzajami aktywów finansowych.



Komentarze
Pokaż komentarze