0 obserwujących
43 notki
12k odsłon
  474   0

Refleksje po przeczytaniu artykułu Piotra Zaremby

Ostatni numer tygodnika "Uważam Rze" przynosi artykuł Piotra Zaremby "Plamy na rządzie".   Artykuł poświęcony jest analizie pierwszych miesięcy nowego-starego rządu PO/PSL.  W zasadzie jest to opis ostatnich problemów i kłopotów w jakich znalazł się rząd Donalda Tuska. 

I faktycznie jak na tak krótki czas tych "plam na rządzie" zebrało się wyjątkowo dużo.  Najmocniej w świadomości społecznej zaistniał pewnie dziwny rządowy taniec wokół umowy ACTA.  Umowy,  która została podpisana,  ale nie będzie ratyfikowana,  przynajmniej na razie.   No i te mocno spóźnione pozory konsultacji w sprawie ACTA,  kiedy decyzja przez rząd w zasadzie została już podjęta.

Słynny pakt fiskalny,  który ma być lekiem na całe zło kryzysu strefy euro i Unii Europejskiej.  Pakt miał otwierać Polsce drogę do roli jednego z "rozgrywających" w UE,  tylko drzwi do sali gdzie podejmowane są decyzje zostały nam zatrzaśnięte przed nosem.

Ustawa refundacyjna i lista leków refundowanych,  które rozsierdziły wszystkich zainteresowanych.  Okazało się,   że i lekarze i aptekarze i wreszcie pacjenci nie są zadowoleni z pasztetu przyrządzonego przez rząd.  Oczywiście każda z wymienionych grup z innego powodu.

Wreszcie "sprawa Smoleńska" i kruszenie się z każdym kolejnym dniem oficjalnej wersji dotyczącej 10.04.2010,  która była nam serwowana z uporem przez wiele dni i miesięcy.

Niestety moim zdaniem p.Zaremba zapomniał w swoim artykule wspomnieć o jeszcze jednej sprawie,  Jeszcze jednej "plamie na rządzie".  To sytuacja polskiej oświaty.  Wiele informacji dotyczących sytuacji polskiego szkolnictwa,  informacji złych,  umyka uwadze społeczeństwa w hałasie medialnym ostatnich dni i tygodni.

Moim zdaniem z polskim szkolnictwem,  szczególnie tym obejmującym poziom szkoły podstawowej,  gimnazjum i szkoły ponadgimnazjalnej dzieje się źle albo bardzo źle.

Portal wPolityce.pl przyniósł informację o planach likwidacji w bieżącym roku około 400 szkół.  Dziennik Gazeta Prawna przypomina,  że od 1.09.2012 do Liceów Ogólnokształcących wchodzi nowa reforma programowa,  tnąca liczbę godzin z większości przedmiotów i zasadzie niwecząca ideę istnienia takiej szkoły jak liceum ogólnokształcące.

Skutki działań podejmowanych w sprawie oświaty zarówno przez rząd jak i samorządy nie będą widoczne od razu.  One nadejdą za lat kilka czy kilkanaście.  Likwidacja szkół w małych miejscowościach skazuje je w zasadzie na powolny uwiąd i zapaść.   Drastyczne "obcinanie" godzin przeznaczonych na nauczanie historii i wiedzy o społeczeństwie jest ciosem wymierzonym w świadomość narodowo/kulturową.  Jest odebraniem młodym pokoleniom Polaków prawa do bycia świadomymi,  pełnoprawnymi,  zdolnymi do analizy i refleksji obywatelami. 

Chociaż taki może ma być końcowy efekt tych wszystkich zabiegów wokół polskiej szkoły,  żebyśmy nareszcie przestali być przede wszystkim Polakami a zaczeli być tzw.  Europejczykami.

Zabrakło mi tej oświatowej "plamy na rządzie" o której trzeba mówić równie często i głośno jak i pozostałych wymienionych przez p. Piotra Zarembe.

Lubię to! Skomentuj2 Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Komentarze

Inne tematy w dziale