Życie duże i małe
To, co kochasz najbardziej, kiedyś zrani cię najmocniej. -- N. Hill # Cała historia ludzkości - to cierpliwe czekanie na triumf człowieka poniżonego. -- R. Tagore # Owoc, który gardzi którymkolwiek etapem wzrostu, nigdy nie dojrzeje. -- Saint-Exupéry
44 obserwujących
242 notki
1041k odsłon
18192 odsłony

Michalina Wisłocka: - Częściej łączy majątek, biznes, niż miłość...

Michalina Wisłocka w klubie "Hybrydy" na spotkaniu dyskusynym. Fot. Marr jr.
Michalina Wisłocka w klubie "Hybrydy" na spotkaniu dyskusynym. Fot. Marr jr.
Wykop Skomentuj26

Jakże niesłychanie szybko minęło 12 lat od śmierci Matki Seksuologii Polskiej. Czas bije nas... Nim przytoczę naszą ostatnią, poruszającą jakże aktualne problemy!, niepublikowaną rozmowę - kilka akapitów "na temat" poplątanych losów życia, którego fakty i wydarzenia wciąż się przenikają w naszym mikrokosmosie istnienia, gdy jesteśmy jeno  'przejazdem' na tej ziemi...

Metryki urodzenia -- nie są żadną przeszkodą dla przyjaźni ani Miłości -- tego nauczyła mnie między innymi Michalina Wisłocka. Natomiast wybitny poeta i pisarz Tadeusz Nowak nauczył mnie, że zarówno przyjaźń, jak i Miłość -- to otwarcie się na Prawdę drugiego człowieka. Nie zapomnę także Jego naczelnej "dewizy życiowej" : -- Nigdy nikomu nie wchodziłem w d*pę, chyba jako zadra...! A dziś tak trudno o prawdziwą przyjaźń, gdy wokół tylko osoby tak mocno zakochane w sobie..., zadufane, butne, stosujące "automarketing" oraz "autogloryfikację"... "Dumne są tylko indyki..." -- zwykł był mawiać Tadeusz i, oczywiście, miał był całkowitą rację.

Ze smutkiem  zauważyłem, że w obecnych nam czasach nawet zdawać by się mogło sympatycznym ludziom, gdy "staną na jakimkolwiek stołku" - odbija - i wszystkich usytuowanych "poniżej" (w ich mniemaniu),  traktują lekceważąco, wręcz po chamsku, z pogardą. "Po prostu" stają się butnymi bufonami. Prawdziwie wielcy - są skromni, pełni POKORY, ba, nawet - NIEWIARY we własne możliwości, potencjał twórczy...

Miałem szczęście, gdy przez ponad 10 lat --  codziennie spotykałem się w redakcji "Tygodnika Kulturalnego" z wybitnym poetą, pisarzem, TADEUSZEM NOWAKIEM, który z czasem stał się moim Przyjacielem. Obrywałem tylko wówczas, gdy na łamach "TK"  przemycałem kolumnę Jego wierszy lub szkic o Jego Twórczości czy obszerny fragment poetyckiej, baśniowej, magicznej prozy... (przypomnę: powieści Tadeusza Nowaka utrzymane są w baśniowo-balladowej konwencji, sięgają do pokładów literatury ludowej, kreując świat pełen prastarych archetypów i motywów biblijnych.) Jakże często sypał w mą stronę aforystycznymi, sentencjonalnymi przekazami: "Nie ma nic bardziej groźnego, ubliżającego człowiekowi i męczącego - niż pospolitość", albo: " Lepiej z rąk durnia zginąć, niźli doczekać się od niego pochwały...!" Naszą przyjaźń rozłączyła śmierć; Tadeusz, zmarł w szpitalu w Skierniewicach. 

Nikt też nie wie, że MICHALINA WISŁOCKA - Matka Seksuologii Polskiej -- była wybitną intelektualistką. W swojej 20 m kawalerce na Starym Mieście (naprzeciwko pomnika Kilińskiego)  w Warszawie  miała wielką bibliotekę, uwielbiała literaturę, szczególnie anglo-amerykańską, zaś naszych klasyków znała na pamięć... Na ścianie w Jej malutkim mieszkaniu wisiał wycięty z jakiejś kolorowej gazety portret Ernesta Hemingwaya nalepiony na tekturę. Napisaliśmy razem mnóstwo rozmów, z których tylko część była opublikowana w prasie lub – książkach.

Pozwalała mi się nazwać Babcią, bo swoich -- nie zdążyłem nawet poznać. Rodzinę mego Ojca wymordowali Ukraińcy w straszliwym Pogromie – także na Polesiu...  [*]

„Babcia” Michalina Wisłocka była dyslektyczką; stąd też adiustowałem Jej teksty od II roku studiów. I tak z biegiem lat staliśmy się przyjaciółmi. Łączny nakład Jej książek przekroczył 12 milionów egzemplarzy... Trylogia: "Sztuka Kochania", "Sztuka Kochania - w 20 lat później" oraz "Sztuka Kochania - witamina M" - była tłumaczona na wiele języków w wielu krajach -- nawet w Stanach i... Chinach...

DLACZEGO O TYM PISZĘ?

Nie wiedziałem, że Michalina i Tadeusz świetnie się znają... Mieli swoje domki letniskowe w Bolimowie pod Warszawą. Kiedy po śmierci Tadeusza, co u mnie normalne, wpadłem w depresję, załamanie - Michalina, której opowiedziałem, że straciłem mego Przyjaciela-Przewodnika-Mentora -- zdradziła mi, że to ona przeprowadzała reanimację Tadeusza w Bolimowie, zanim po pół godzinie przyjechała R-ka... Sama o mało nie przypłaciła tej reanimacji zawałem, bowiem i Ona ciężko chorowała na serce.

Ale stać Ją było na poczucie humoru, nawet wówczas, gdy w Szpitalu na Solcu - leżała na oddziale intensywnej terapii. Kiedy Ją odwiedzałem, pewnego dnia usłyszałem bardzo głośne wyznanie... : " -- Marek !, zdradź mi, ile zarabiasz, to powiem ci - czy cię kocham...! ;) " Pacjenci, którym śmierć zaglądała już w oczy, śmieli się do rozpuku, ale nie do końca zrozumieli, pojęli przesłania tego "dowcipu"…

Michalina była bystrym obserwatorem życia i wszelkich przemian obyczajowych. Szybko więc dotarło do Niej, że Nowa Rzeczywistość w III RP zanegowała Jej filozofię życia rodzinnego i estetyki, które wyznawała była od lat - na temat "Rzewnej Polskiej Miłości"... Nastały nowe TRENDY: "pseudo-wartości -- pustych kalorii" w kapitalistycznej, a w zasadzie - kolonialnej III RP, w której wszystko zaczęto traktować, jako towar do sprzedania (się) -- także: Kulturę, a nawet -- "Miłość"... mówię rzecz jasna o lwiej części pokolenia dzisiejszych 20., 30.-latków...!  A bezinteresowna rzewna, polska Miłość -- trafiła do lamusa i przeminęła z wiatrem... Historii... 

Zobacz galerię zdjęć:

Dr. Michalina Wisłocka. Fot. Marr jr
Dr. Michalina Wisłocka. Fot. Marr jr
Wykop Skomentuj26
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale