Blog
Życie duże i małe
Marek Różycki jr
Marek Różycki jr dziennikarz, autor
30 obserwujących 210 notek 830010 odsłon
Marek Różycki jr, 1 czerwca 2017 r.

'Stańczykowanie na kontrze do króla', czyli satyra w służbie władzy

1057 105 1 A A A
„Hołd Pruski”. Photo. from the museum by Michał Łepecki.
„Hołd Pruski”. Photo. from the museum by Michał Łepecki.

Śmiech krzepi! Satyra koryguje wady postawy... -- także władzy wszelakiej. Terapeutyzuje! Wprowadza Nowy, ozdrowieńczy,  Wymiar. Dopełnia Wizerunek -- także, przez wieki,  otaczającej nas rzeczywistości. Jest także zaworem bezpieczeństwa dla 'dusz trapionych wzniosłym niezadowoleniem'... Boję się ludzi pozbawionych poczucia humoru, a już szczególnie, ‘na własny temat’... Coraz więcej spośród nas -- brakuje satyrycznego dystansu do siebie, postaw i "PRAWD niejako objawionych i jedynie słusznych...", a przekazywanych bez cienia wątpliwości, ex cathedra.

 

Satyra pozbawia dość butną i nadętą postawę z -- jakże wątpliwego częstokroć -- MAJESTATU… To działanie terapeutyczne, niwelujące zacietrzewienie pieniaczy i przystawiające 'lustro', by się w nim przejrzeć... Bez satyrycznego dystansu refleksji nie mogli żyć nawet królowie, którzy mieli swoich 'Stańczyków', bowiem ci trzymali ich przy zdrowych zmysłach...!!!

 

Politycy, jak Georges Clemenceau czy Charles de Gaulle wpadali w czarną rozpacz, gdy przynajmniej raz w tygodniu nie ukazywała się w satyrycznej prasie ich karykatura, lub dowcip na ich temat. Uważali bowiem, że tracą popularność w społeczeństwie, a co za tym idzie – wśród potencjalnych wyborców...


W Polsce zawód satyryka jest bardzo trudny, dlatego, że u nas istnieje cała masa tabu i „świętych krów” oraz niemożliwości niejako „z definicji”. Jeżeli zaś pewne warstwy literatury zostały wyrugowane, jeżeli zostały zanegowane, jeżeli są one w zaniku, jeżeli nastąpiła atrofia pewnych sposobów pisania i… myślenia ludzi  – w tym momencie literatura jest niepełna! Musi istnieć literatura satyryczna, tak jak musi istnieć nieskłamana literatura dramatyczna na temat rzeczywistości, musi istnieć literatura tragiczna, także – lekka, bulwarowa, powieść, nowela itd. itd.

 

Tylko potrzebna jest równowaga bez przegięcia i DOSTĘPNOŚĆ a także stała praca u podstaw, polegająca na wyrabianiu w społeczeństwie dobrych gustów i zapotrzebowań; swoistego GŁODU  na PRZEKAZ  literacki, satyryczny, dramatyczny z wyższych półek wziętych!

 

Powiedział ktoś, że satyryk na rację bytu, dopóki istnieją ludzie, którzy sądzą, że wszystko, co czyni się z poważną miną – jest rozsądne i nie podlega dyskusji… Tych ludzi nam – w zastraszającym tempie – przybywa, niestety. Obnoszą wszędzie rozdęty patos swej osobowości i… wielu daje się na to nabrać...  A już szczególnie – w polityce (z lewa, z prawa i pośrodku...).

Jest takie zdanie Swifta, nie pamiętam dosłownie, ale chodzi o sens: „Ludzie, którzy w życiu kierują się uczuciem, czują ten świat bardzo tragicznie; ludzie, którzy kierują się rozumem, widzą to wszystko strasznie śmieszne.” Prawda najpewniej leży pośrodku, ale jest faktem, że jeżeli starać się to wszystko zrozumieć, pojąć i czynić w tym kierunku wysiłki – to jest to strasznie śmieszne…

U nas „od zawsze” bardzo wiele spraw i rzeczy 'nadawało się do satyry', w związku z czym zawód satyryka jest trudny do uprawiania. Ci poważni odbiorcy, a jest ich bardzo, bardzo wielu, czują się szalenie ugodzeni w te ich rozdęte i nadęte ambicje; ich wielka miłość własna jest wystawiona na ciężką próbę, jeżeli coś jest wyśmiane i „zaatakowane” przez satyryka.

Ideałem takiego systemu byłoby nie uprawiać tej dziedziny i wszystko traktować na serio. Uważam jednak, że jest rzeczą potrzebną i celową uprawiać działalność satyryczną i komediową – komediopisarstwo, wbrew powszechnie przyjętym zwyczajom. System, o którym mówię, chroni się wzajemnie w sposób bardzo sztuczny, dość żałosny i nieprawidłowy. Przypomnę, każdy władca potrzebuje Stańczyka, który by go trzymał przy zdrowych zmysłach... By nie „uleciał jak balon” nad mocno skrzeczącą rzeczywistością...

Przy pisaniu bardzo ważne jest, by zabić w sobie tego cenzora prywatnego -- autocenzora! – i zdobyć się na  odwagę sformułowań wbrew wszystkiemu. Piszący, który się zacznie samo-kontrolować, właściwie podciął sobie gardło – to znaczy ostrze pióra sobie podciął. To jest najgroźniejsze, co może być!

Humorysta rozśmiesza, satyryk – ośmiesza... Wśród typów twórczości satyrycznej występuje obecnie głównie tak zwana – satyra interwencyjna, odsłaniająca niedomogi życia codziennego. Znacznie gorzej jest z satyrą niejako ponadczasową, uniwersalną, która ośmieszała odwieczne przywary ludzkie i kpiła z ułomnej natury (kondycji)  człowieka; uprawiali ja dla przykładu Fredro, Molier, czy też biskup Ignacy Krasicki -- klasycy, prekursorzy satyryków...

Satyra to musi być coś, co ŻYCZLIWIE 'ATAKUJE', co dotyczy personalnie i indywidualnie jakichś zjawisk z codzienności, które natychmiast się kojarzą – mają swoje asocjacje dla inteligentnych, obytych z literaturą i kulturą odbiorców. Satyra to jest ostry dowcip, humor ośmieszający wady i przywary ludzkie, wszelkie ułomności natury ludzkiej,  naganne sposoby postępowania i poglądy, obyczajowość, stosunki społeczne i polityczne. Satyra zawsze musi mieć odniesienie do rzeczywistości. To jest STAŃCZYKOWANIE „NA KONTRZE DO...”. Obowiązkiem satyryka  jest właśnie mówienie tych dowcipów na kontrze do króla… To niejako sprowadzanie go na ziemię z jego wyżyn 'zacudowania się' sobą, swoją wielkością i... „mniemanologią stosowaną”, jaką on się częstokroć posługuje.

Opublikowano: 01.06.2017 14:09. Ostatnia aktualizacja: 04.06.2017 13:43.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image Nagroda czasopisma „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki za rok 2015 w kategorii ‘Publicystyka kulturalna’. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mądrość nigdy nie atakowała. Mądrość zawsze się broniła. -- Wiesław Myśliwski ; Upadek kultury wiedzie jeno do schamienia społeczeństwa. -- Stefan Żeromski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Sztuka nie jest demokratyczna i nigdy taką nie była. A jeżeli próbuje taką się stać (głównie dla zysku) -- staje się komercyjną szmirą i kiczem jeno 'pod publiczkę'. Nie wierzę w kolektywną mądrość powstałą w wyniku ignorancji wybitnych jednostek - indywidualności. -- Marr jr. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jestem przekonany, że nad człowiekiem, który czyta poezję, trudniej jest zapanować niż nad tym, który jej nie czyta." -- Josif Brodski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Lękam się, aby nie odrodził się u nas duch kapitalizmu, aby ustrój demokratyczny nie rządził się duchem kapitalistycznym, gdyż wówczas zepchnęłoby się człowieka na pozycję robota i oceniałoby się go tylko od strony jego zdolności produkcyjnej oraz zasobności portfela ". -- Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jeden z wielkich problemów naszej kultury - to przeciwstawienie się Europie. Nie będziemy narodem prawdziwie europejskim, póki nie wyodrębnimy się z Europy, gdyż europejskość nie polega na z l a n i u się z Europą, lecz na tym, aby być jej częścią składową - s p e c y f i c z n ą i nie dającą się niczym zastąpić." -- Witold Gombrowicz

Ostatnie notki

Ostatnie komentarze

  • SOR jest wymyślony po to, by z a b l o k o w a ć drogę pacjentowi na oddział szpitalny....
  • SOR-y (przepraszam za słowo) 'olewają' pacjentów. I nawet nikt tam nie mówi: SORRY... W...
  • No to niech się Pan odstresuje: "Siostrzyczka Mrożkiem w szpitalu"....

Tematy w dziale Kultura