Blog
Życie duże i małe
Marek Różycki jr
Marek Różycki jr dziennikarz, autor
37 obserwujących 233 notki 983808 odsłon
Marek Różycki jr, 11 listopada 2018 r.

Józef Piłsudski - w oczach zakochanej w nim Kazimiery Iłłakowiczówny

3996 56 1 A A A

Ojciec powiedział: -- Poznasz naszą największą patriotkę i najwybitniejszą poetkę… Byłem wówczas na II roku studiów i kojarzyłem Kazimierę Iłłakowiczównę, dawniej znaną i uwielbianą słynną Wilniankę IŁŁĘ z opowieści, opracowań historycznych i literackich oraz z Jej Twórczości. Nie wiedziałem, że ówczesny świat poznał Marszałka Piłsudskiego, Jego myśl polityczną, strategię i w ogóle „Sprawę Polską” dzięki Jej wykładom, odczytom, spotkaniom i niezwykłej aktywności. Józef Piłsudski nie zostawił swojego Testamentu Politycznego, to jednak dzięki wnikliwości, zaradności, pracowitości, odpowiedzialności Jego osobistej sekretarki -- przekazy, zapisy, notatki, rozkazy Marszałka w wielkiej mierze przetrwały do naszych czasów.

Totalnie dziś zapomniana postać wybitnej Iłły, Jej zasługi oraz Twórczość domaga się należnego Jej miejsca w Panteonie Narodowej Pamięci! 

Z prezentowanego fragmentu rozmowy wyciąłem moje pytania o Jej Twórczość, także te dotyczące prywatnego życia Piłsudskiego, Jego pasji oraz miłości, słowem -- roli kobiet w Jego życiu. Tym tematem zapewne zajęłyby się dzisiejsze brukowce, bulwarówki i tabloidy spod znaku  Bauera – masowo rozprowadzane w naszym kraju oraz mające niemieckich właścicieli i bynajmniej nie polski interes na względzie -- portale internetowe.

KAZIMIERA IŁŁAKOWICZÓWNA )*  – ur. 6 sierpnia 1892 w Wilnie, zmarła 16 lutego 1983 w Poznaniu - wielka poetka polska - od roku 1918 pracowała w Warszawie w Ministerstwie Spraw Zagranicznych jako młodszy referent. W latach 1926-1935 była osobistą sekretarką Marszałka Józefa Piłsudskiego, podlegając służbowo Ministerstwu Spraw Wojskowych. W roku 1936 wraca do Ministerstwa Spraw Zagranicznych jako urzędnik do zadań specjalnych przy Gabinecie Ministra. Wykorzystując jej znajomość wielu języków, umiejętność pięknego przemawiania zaczęto wysyłać ją do różnych krajów europejskich. Jeździła z wykładami, odczytami popularyzującymi polską kulturę. Równocześnie była propagatorką polskiej myśli politycznej ostatnich lat. Poprzez takie działania chciano zdobyć przychylność opinii publicznej dla naszego kraju. Będąc przez wiele lat bliską współpracownicą Marszałka, propagowała wszystko, co było związane z wizerunkiem Piłsudskiego, polskością, była orędowniczką kierunku polskiej polityki.

----------------------------------------------------------------------------------------

-- Jest Pani jedną z niewielu kobiet, która dobrze znała Marszałka zarówno jako polityka lecz także jako mężczyznę. Powszechnie wiadomo, że była mu Pani bliską osobą. Czy zechce Pani  przybliżyć nam postać marszałka przede wszystkim jako człowieka, nie tylko opatrznościowego polityka, który świetnie poznał nie tylko nasze słabości, ale i przywary narodowe?

-- Zacznę chronologicznie. Nasze drogi skrzyżowały się po raz pierwszy podczas I wojny światowej, później pracując w MSZ i pełniąc funkcje jego sekretarki, poznałam go bliżej. Podczas mojego tournee po Europie w latach 1935-1938  wielokrotnie przybliżałam postać marszałka.

-- A zatem…

-- Lata młodości spędził w Charkowie. Tu w 1885 roku zdał maturę i rozpoczął studia medyczne. To dlatego podczas obchodów imienin marszałka w teatrze Splendid prasa prowadząc kampanie na Jego cześć używała haseł: „Dobry lekarz niemocy narodu - gromiciel podłości i propagator prawdy”. Dwa lata później Za swoją polityczno-patriotyczną działalność został aresztowany i zesłany na pięć lat na Syberię. Po powrocie z zesłania w 1893 zaangażował się w działalność polityczną, tworząc zręby organizacyjne PPS. W 1900 został ponownie aresztowany, w łódzkiej tajnej drukarni PPS. Po miesięcznym pobycie w więzieniu przy ulicy Długiej 17, przewieziono, go do Warszawy i osadzono w X Pawilonie Cytadeli.

-- Pawilon X był najlepiej strzeżonym w całym carskim imperium. Wolność odzyskiwało się na sznurze szubienicy…

-- Ma pan rację. Piłsudskiego oskarżono o udział w zabójstwie Jana Mazura, konfidenta z Zagłębia. Nie muszę dodawać, że wszystko było sfingowane. Groziła mu kara śmierci. Jedynym zatem rozwiązaniem było przeniesienie w miejsce o łagodniejszym rygorze. Za namową dr. Radziwołłowicza rozpoczął symulować obłęd, odmawiając przyjmowania posiłków, ze względu na strach przed otruciem i histeryczne reakcje na mundur żandarmów. Do dziś pamiętam jego słowa: 'Była to niezmiernie przykra gra. Nie mówiąc o głodzie, który mi bardzo dokuczał, tem bardziej, że żandarmi przysyłali mi w tym czasie wyszukane i smaczne obiady, które musiałem odrzucać… [śmiech, zagląda w notatki - przyp. marr] Lecz samo udawanie obłędu, ciągła baczność na swe ruchy, na wyraz twarzy, konieczność wypowiadania od czasu do czasu jakiś nonsensów, męczyła mnie niezmiernie, a czasem wprost śmieszyła widokiem przerażenia, jakie wzbudzało moje zachowania w żandarmach'.

Opublikowano: 11.11.2018 17:50. Ostatnia aktualizacja: 11.11.2018 21:17.
Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

O mnie

image Nagroda czasopisma „Poetry&Paratheatre” w Dziedzinie Sztuki za rok 2015 w kategorii ‘Publicystyka kulturalna’. ----------------------------------------------------------------------------------------------------------- Mądrość nigdy nie atakowała. Mądrość zawsze się broniła. -- Wiesław Myśliwski ; Upadek kultury wiedzie jeno do schamienia społeczeństwa. -- Stefan Żeromski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ Sztuka nie jest demokratyczna i nigdy taką nie była. A jeżeli próbuje taką się stać (głównie dla zysku) -- staje się komercyjną szmirą i kiczem jeno 'pod publiczkę'. Nie wierzę w kolektywną mądrość powstałą w wyniku ignorancji wybitnych jednostek - indywidualności. -- Marr jr. ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jestem przekonany, że nad człowiekiem, który czyta poezję, trudniej jest zapanować niż nad tym, który jej nie czyta." -- Josif Brodski ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Lękam się, aby nie odrodził się u nas duch kapitalizmu, aby ustrój demokratyczny nie rządził się duchem kapitalistycznym, gdyż wówczas zepchnęłoby się człowieka na pozycję robota i oceniałoby się go tylko od strony jego zdolności produkcyjnej oraz zasobności portfela ". -- Stefan kardynał Wyszyński, Prymas Tysiąclecia ------------------------------------------------------------------------------------------------------------ "Jeden z wielkich problemów naszej kultury - to przeciwstawienie się Europie. Nie będziemy narodem prawdziwie europejskim, póki nie wyodrębnimy się z Europy, gdyż europejskość nie polega na z l a n i u się z Europą, lecz na tym, aby być jej częścią składową - s p e c y f i c z n ą i nie dającą się niczym zastąpić." -- Witold Gombrowicz

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Najpopularniejsze notki

Ostatnie komentarze

  • @eben To dowód dżentelmenerii, o którą walczył Franciszek Starowieyski, a dziś -  jakby...
  • @eben No i bardzo dobrze, że są jeszcze Tacy, co potrafią dopowiedzieć i uściślić ...
  • @Sowiniec Nie załapałem i zszedłem na manowce gramatyki, chyba fleksji... ;))

Tematy w dziale Kultura