Projekt budżetu na 2027 r. już na etapie planowania obarczony jest ryzykiem politycznym. Chodzi przede wszystkim o zmiany podatkowe, których wejście w życie może zostać zablokowane przez prezydenta Karola Nawrockiego. Według ekspertów Erste Banku Polska potencjalny wpływ wet na dochody państwa może wynieść około 8 mld zł.
Jeszcze większe konsekwencje mogą przynieść planowane reformy PIT, CIT i ryczałtu. Główny ekonomista VeloBanku Piotr Arak ocenia, że istnieje 90 proc. szans, iż najnowsze propozycje rządu nie wejdą w życie. Jego zdaniem szczególnie prawdopodobne jest zablokowanie podwyżki akcyzy. W przypadku podatku cyfrowego znaczenie mogą mieć natomiast interesy amerykańskich firm.
Łącznie dochody budżetu mogą okazać się o 10–15 mld zł niższe od zakładanych. Piotr Bielski z Erste Banku podkreśla jednak, że sama różnica nie oznacza jeszcze katastrofy. Resort finansów może w takich warunkach ograniczyć wydatki. Problemem jest natomiast niepewność dotycząca dodatkowych kosztów, które mogą pojawić się w 2027 r.
Ekonomiści zwracają uwagę, że kolejne weta ograniczają budżetową poduszkę bezpieczeństwa i utrudniają konsolidację fiskalną. Polska zmierza jednocześnie do najwyższego deficytu w Unii Europejskiej. Rafał Benecki z ING Banku Śląskiego ocenia, że taka sytuacja nie sprzyja stabilności finansów publicznych.
Były minister finansów Paweł Wojciechowski ostrzega z kolei przed scenariuszem przypominającym problemy Rumunii: utrzymywaniem wysokiego deficytu mimo dobrej koniunktury, szybkim wzrostem zadłużenia i odkładaniem koniecznych korekt. Taki ciąg zdarzeń może w końcu doprowadzić do utraty kontroli nad deficytem i zwiększyć ryzyko obniżenia ratingu kredytowego Polski.
120
BLOG
Prezydenckie weta mogą ograniczyć dochody budżetu państwa o kilka–kilkanaście miliardów złotych i utrudnić rządowi zmniejszanie deficytu. Ekonomiści ostrzegają, że przy narastającym długu i braku konsolidacji fiskalnej w dłuższej perspektywie może pojawić się ryzyko obniżenia ratingu Polski.


Komentarze
Pokaż komentarze (11)