Urocza, oryginalna i niezwykle uzdolniona- dawniej tak oceniałem Joannę Szczepkowską. Przykro mi patrzeć na to co się z nią stało...Wg mnie zamieniła się w jakąś okropną sekutnicę, oryginalność zamieniła na przewidywalną usłużność jedynie słusznej władzy, a talent... wręcz rozmieniła na drobne gruboskórnymi epitetami wobec tych, których jawnie nienawidzi. Wg mnie przyłączyła się do swoistej sfory.
Wg mnie taki upadek to nie jest sprawa błaha, to jest coś poważnego w tym sensie, że człowiek rzeczywistych zasług i talentów stacza się wyrządzając krzywdę nie tylko sobie, dlatego, że swoiście depcze piękno, dobro, które kiedyś współtworzył, teraz tworząc, pospolite, banalne zło.
A jednak nie tracę nadziei, że Joanna Szczepkowska uważniej posłucha samej siebie, a wtedy najzwyczajniej w świecie...westchnie i zawstydzi.


Komentarze
Pokaż komentarze (37)