martinoff martinoff
65
BLOG

raport MAK

martinoff martinoff Polityka Obserwuj notkę 0

 

Opublikowano raport MAK. W prasie zagranicznej pojawiły się głosy, ze sprawa katastrofy będzie podobna do tej katyńskiej, gdzie przez szereg lat istniały dwie wersje historii.

Niemniej jednak należy spojrzeć na katastrofę smoleńską przez pryzmat zdrowego rozsądku bez emocji i bieżącej polityki.

Czy zatem faktycznie Rosjanie nie maja racji oskarżając o tragedie Polaków, przede wszystkim pilotów samo sobie nic nie zarzucając?

Oczywiście, ze nie. Ale czy Polacy maja racje domagając się sie od Rosjan bicia w pierś i przyznania sie do winy? Według mnie tez nie.

W pierwszej kolejności i najważniejszy ciężar winy ponoszą Polacy.

Po pierwsze: ostatnio mięliśmy serie katastrof lotniczych, bodaj cztery w przeciągu kilku lat. Czy to przypadek? Klasyka mówi, ze jeśli raz sie cos wydarzy to możemy mówić o przypadku, natomiast dwa razy to juz nie. A co dopiero cztery razy.

Po drugie: procedury po to istnieja zeby ich przestrzegać. Jeśli natowskie procedury opisują sytuacje, kto i z kim może lecieć jednym samolotem to dlaczego w Polsce nikt tego nie przestrzegał? Można tutaj tylko dodać, ze nie dziwny sie potem ze nikt nam nie da rakiet. Dzieciom nie daje sie zapałek. Amerykanie nie sa tak głupi zeby dac rakiety ludziom, którzy mając procedury mają je gdzieś..

Po trzecie: po raz kolejny procedury mówią ze w kabinie pilotów nie powinno byc postronnych osób. Tymczasem w tej kabinie były dwie dodatkowe osoby.

Uwzględniając to wszystko, czyli braki systemowe w szkoleniu i zarządzaniu podrożą VIpów moglibyśmy uniknąć tragedii? Pewnie tak, ale po czwarte: pilot musi umieć powiedzieć: „nie lądujemy” swojemu przełożonemu. A brakło odwagi i zdecydowania.

Nie dziwi mnie to, bo w Polsce promuje sie ludzi uległych i wykonujących poleceń przełożonych, a nie myślących, na wszelkich szczeblach państwowych.

Dopiero po tym wszystkim możemy domagać się od Rosjan przyznania ze ich lotnisko było nieprzystosowane do współczesnych standardów oraz, że kontrolerzy nie zabronili lądować samolotowi. Dziwią mnie zarzuty polskiej strony, ze kontrolerzy konsultowali sie w trakcie lądowania samolotu z najwyższymi władzami w Moskwie. A czy polscy piloci nie konsultowali się ze swoimi przełożonymi w samolocie?

martinoff
O mnie martinoff

"Ja, walkę o Wielką Polskę uważam za najważniejszy cel mego życia. Mając szczerą i nieprzymuszoną wolę służyć Ojczyźnie, aż do ostatniej kropli krwi..."

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Polityka