Jednym ze znaczących sukcesów UOP w walce w obca agenturą była sprawa Marka Zielińskiego. 1 lipca 1994 roku Sąd Warszawski Okręgu Wojskowego uznał go za winnego szpiegostwa na rzecz radzieckiego i rosyjskiego wywiadu wojskowego w latach 1981-1993. Wymierzył mu karę siedmiu lat wiezienia i 30 mln. zł grzywny ( w starych pieniądzach). We wrześniu ’94 roku Sąd Najwyższy Izby Wojskowej podwyższył wyrok do dziewięciu lat, choć prokurator żądał 15. Wyrok ten został już prawomocny.
UOP zatrzymał Zielińskiego w październiku ’93 roku podczas przekazywania materiałów płk Władymirowi Łomakinowi- attache wojskowemu w Warszawie. Zieliński ps. „Rudy” dostarczał Rosjanom informacje w okresie 1981-1990. W tym czasie pracował w MSW, gdzie był analitykiem w specjalnym zespole przy ministrze spraw wewnętrznych. Materiały, które przekazywał dotyczyły przede wszystkim opozycji i struktury „Solidarności” w Brukseli, która kierował Jerzy Milewski, w czasach procesu wiceminister obrony narodowej. Pod koniec lat 80-tych był członkiem specjalnej trzyosobowej grupy podlegającej bezpośrednio ministrowi Kiszczakowi. Zespół ten przygotowywał strategię działań specjalnych MSW dla Biura Politycznego KC PZPR i Jaruzelskiego. Zieliński prowadził również w Akademii SW w Świdrze pod Warszawa podyplomowe kursy z zakresu walki z zagraniczną opozycją „Solidarnościową” i młodzieżowymi organizacjami. Po negatywnej weryfikacji zajął się tworzeniem firm detektywistycznych i ochroniarskich, które prawdopodobnie posłużyły mu jako przykrywkę do zainteresowania się nowym MSW oraz do wyszukiwania kandydatów na agentów. Zatem polityczne czynniki w Moskwie dużo wcześniej wiedziały od GRU, co dzieje się w Polsce niż wynikałoby to z partyjnych i sojuszniczych zobowiązań PRL.
Dokładnie nie wiadomo, jaki był udział UOP w tej sprawie, a jaki WSI


Komentarze
Pokaż komentarze (2)