W Niemczech po wojnie praktycznie od zera budowano służby specjalne, dlatego warto czasami powołać się na ten przykład. Jak twierdzi były szef niemieckiego kontrwywiadu Hansjörgem Geigerem: „nieograniczona demokracja może funkcjonować tylko wówczas, kiedy zasada tolerancji uznawana jest przez wszystkie rywalizujące ze sobą ugrupowania społeczne. W chwili, kiedy jakaś grupa społeczna chce wykorzystywać wolność, aby ją zlikwidować, system ulega załamaniu (…)Twórcy naszej konstytucji wyciągnęli konsekwencje z historycznych doświadczeń: wolność tak, ale nie wolność do samounicestwienia. Dlatego stworzyli zdolną do walki - albo, inaczej, zdolną do obrony - demokrację, w której Urząd Ochrony Konstytucji spełnia rolę wczesnego ostrzegania. Rząd powinien być w porę poinformowany, które siły polityczne zamierzają zlikwidować demokrację”. Ktoś mógłby zarzucić, że w takim razie Urząd sam może „kreować” zagrożenie dla demokracji i sam zadaniować swoją pracę. Geigerem odpowiada na to w ten sposób: „jesteśmy kontrolowani bardzo intensywnie przez rozmaite gremia parlamentarne, szczególnie przez tzw. Parlamentarną Komisję Kontroli, PKK, i przez ministra spraw wewnętrznych. Ponadto kontrolowani jesteśmy przez Federalną Izbę Kontroli Finansowej, federalnego pełnomocnika ds. ochrony danych, a także przez sądy”. Zaś w b. NRD co 60 obywatel był współpracownikiem policji politycznej. W samym aparacie pracowało ok. 90 tys. oficerów, którzy posiadali kartoteki 6 mln. obywateli, co jest liczbą bardzo wysoką zważywszy ze NDR miała 17 mln. mieszkańców.
Pierwszy szef UOP Krzysztof Kozłowski tak określał zadania: „Musimy skoncentrować się na naszych najbliższych sąsiadach. Dotychczas prawie nic nie wiedzieliśmy, co dzieje się w Czecho – Słowacji, na Węgrzech, w Rumunii, nie wspominając już o Związku Radzieckim. Byliśmy wielokrotnie zaskakiwani”.
Następca Kozłowskiego na stanowisku ministra spraw wewnętrznych Henryk Majewski odrzekł w wywiadzie: „Od rozpracowywania wywiadów ( nie tylko sowieckich ) , które ewentualnie by tu działały jest UOP”.
Kolejny szef Urzędu Milczanowski odnosząc się do pracy podległej mu powiedział: „Jednym z podstawowych zadań Urzędu Ochrony Państwa jest zbieranie informacji i dokonywanie analiz istotnych dla bezpieczeństwa państwa, które przekazywane są najwyższym czynnikom. Do nich należy ostateczna ocena i wyciąganie wniosków z rezultatów naszej pracy. (...) struktura Urzędu Ochrony Państwa różni się w sposób zasadniczy od byłej SB. (…) Służba Bezpieczeństwa kładła nacisk na represje, my koncentrujemy się na funkcjach informacyjnych. (…) Służba Bezpieczeństwa była narzędziem w rękach PZPR, Urząd Ochrony Państwa służy tylko państwu; bardzo rygorystycznie przestrzegamy zasady apolityczności Urzędu, nie mieszamy się do jakichkolwiek rozgrywek politycznych”. Jego zdaniem „funkcjonowaniu państwa od zamierzchłych przeszłości nierozłącznie towarzyszy działalność służb specjalnych. Obecnych czasach posiadanie istotnych informacji z różnych dziedzin życia jest po prostu nieodzowne W sytuacji zmian ustrojowo – politycznych, ekonomicznych i społecznych, jakie zaszły i nadal zachodzą w Polsce, przy uwzględnieniu dynamiki wydarzeń poza granicami naszego kraju, rozpoznanie wywiadowcze i kontrwywiadowcze jest koniecznością”.
Przedstawiając pracę służb specjalnych inny szef UOP Jerzy Konieczny wychwalając się powiedział dziennikarzowi: „Właściwie gotów byłbym zaryzykować twierdzenie, że nie zdarzyło mi się nie odpowiedzieć na pytania rządu czy osób, które mają prawo do nas się zwracać z pytaniami. Wydaje mi się też, ze rozpracowanie operacyjne mamy niezłe i możemy wskazywać zagrożenia w różnych sferach życia państwa”.
Osoby mające jakiekolwiek wyobrażenie o pracy służb specjalnych stwierdzą zapewne, że UOP, tak jak każde służby specjalne, działał na granicy prawa. Prawnicy zawsze przy takich stwierdzeniach protestują, bowiem, albo coś jest zgodne z literą prawa, albo nie jest. Jeśli określone sytuacje nie zostały przewidziane przez ustawodawcę to te działania nie są sprzeczne z prawem. Służby specjalne nigdy do łamania prawa się nie przyznają. A nawet, jeśli taka sytuacja ma miejsce odpowiedzią jest argument wyższości interesu państwa. Politycy od UOP powinni przede wszystkim wymagać rzetelnych informacji. UOP niestety wplątywał się często w rozgrywki polityczne. Jak to określił Miller podczas wyjaśniania sprawy Oleksego: „UOP odzwierciedla polską scenę polityczną. Przypuszczalnie każde ugrupowanie ma tam swoich ludzi”. Były szef kontrwywiadu UOP Miodowicz przestrzega jednak przed nadmiernym oskarżaniem Urząd o zagrywki polityczne: „W praktyce III RP za każdym razem, gdy służby zbliżały się do świata polityki, czyniły to z powodów jak najbardziej prawnie uzasadnionych. I za każdym razem spotykały się z odwetem, z histerycznym krzykiem, że pod pozorem podejmowania działań ustawowych prowadzą inwigilację na rzecz bliżej nieznanych gremiów, na ogół rządowych”. W jednym z wywiadów minister koordynator służb specjalnych Janusz Pałubicki mówił: „Służby mają wiele specjalnych uprawnień, ale nie po to, by zajmować jakąś uprzywilejowaną pozycję w państwie. W sensie służebności państwu służby mają „zupełnie zwyczajny status”.
Zdefiniowanie zadań dla służb specjalnych jest kluczowym problemem. Nie ma jasnej granicy, do której działać mogą służby i dalej nie mogą się już posunąć. Według Ustawy z dn. 6 kwietnia 1990 roku do zadań szefa UOP należy:
„Rozpoznawanie i przeciwdziałanie zagrożeniom godzącym w bezpieczeństwo, obronność, niezależność, całość i międzynarodową pozycje państwa,
Zapobieganie i wykrywanie przestępstw szpiegostwa i terroryzmu oraz innych przestępstw godzących w bezpieczeństwo państwa oraz ściganie ich sprawców,
Zapobieganie i wykrywanie przestępstw godzących podstawy ekonomiczne państwa i ściganie ich sprawców
Zapobieganie i wykrywanie przestępstw o charakterze lub zasięgu międzynarodowym, w tym nielegalnego wytwarzania, posiadania i obrotu bronią, amunicją i materiałami wybuchowymi, środkami odurzającymi, psychotropowymi lub materiałami jądrowymi i promieniotwórczymi oraz ściganie ich sprawców
Rozpoznawanie i przeciwdziałanie naruszeniom tajemnicy państwowej
Przygotowanie dla najwyższych organów władzy i administracji państwowej informacji i analiz istotnych dal bezpieczeństwa państwa
Kryptograficzna ochrona wiadomości stanowiących tajemnicę państwową i służbową, przekazywanych przez środki łączności na potrzeby organów administracji państwowej i państwowych instytucji finansowych i gospodarczych”.
W tym celu UOP może wykonywać następujące czynności: operacyjno-rozpoznawcze i dochodzeniowo-śledcze. Przy czym „czynności operacyjno- rozpoznawcze zmierzające do sprawdzenia uzyskanych wcześniej informacji o przestępstwie oraz wykrycia sprawców i uzyskania dowodów mogą polegać na dokonaniu w sposób niejawny nabycia lub przejęcia przedmiotów pochodzących z przestępstwa, ulegających przepadkowi albo, których wytwarzanie, posiadanie, przewożenie lub, którymi obrót są zabronione, a także przyjęciu lub wręczeniu korzyści majątkowej”. UOP powinien współpracować z WSI w sprawach szpiegowskich oraz godzących w obronność państwa. Do pomocy UOP zobowiązane są instytucje administracji państwowej. Dodatkowo do zadań UOP należy wykonywanie poleceń sądu lub prokuratora. W przypadku podjęcia czynności operacyjnych przez funkcjonariuszy, w niektórych przypadkach Szef UOP musi uzyskać zgodę Prokuratora Generalnego. Taka sytuacja ma miejsce na przykład przy zakładaniu tymczasowej kontroli korespondencji.
Zgodnie z ustawą o UOP Kolegium Do Spraw Służb Specjalnych jest organem opiniodawczo - doradczym. Kolegium powołano dopiero w 1997 i jest obok sejmowej komisji do spraw służb specjalnych cywilnym organem kontroli nad specsłużbami. Do czasu powołania Kolegium, UOP podporządkowany był szefowi MSW. Do kompetencji Kolegium należy wyrażanie opinii w sprawach:
„Powoływania i odwoływania Szefa UOP oraz Szefa WSI
Wytyczania kierunków i planów działania służb specjalnych
Szczegółowych projektów budżetu UOP i WSI, przed rozpatrzeniem ich przez Rade Ministrów
Tworzenia oraz zmian centralnych planów ochrony organów i instytucji państwowych oraz gospodarki narodowej
Wykonywania przez służby specjalne powierzonych im zadań zgodnie z kierunkami i planami działań tych służb
Koordynacji działań służb specjalnych z Żandarmerią Wojskową, Policją, Strażą Graniczną oraz ich współdziałania w dziedzinie ochrony i bezpieczeństwa państwa
Współdziałania organów państwowych ze służbami specjalnymi”.
Minister – koordynator służb specjalnych działa na podstawie specjalnych uprawnień nadanych mu na mocy rozporządzenia Prezesa Rady Ministrów. W skład komitetu wchodzą: premier, ministrowie spraw wewnętrznych, zagranicznych, obrony, szef UOP, sekretarz Komitetu Obrony Kraju oraz przewodniczący komitetu Rady Ministrów właściwy dla spraw obronnych i wewnętrznych. Prezydent również może desygnować swojego przedstawiciela. Kolegium nie ma w swoich uprawnieniach kontrole bieżących działań operacyjnych prowadzonych przez służby.
Funkcjonariusze UOP nabyli w myśl ustawy szerokie kompetencje wykonawcze. Jednocześnie funkcjonariusz „obowiązany jest odmówić wykonania rozkazu lub polecenia (…), jeśli wykonanie rozkazu lub polecenia łączyłoby się z popełnieniem przestępstwa”.
Najbardziej kontrowersyjnym obszarem działalności UOP był obszar związany z pracą Zarządu Śledczego. Ten Zarząd był w linii prostej kontynuacją tradycji walki SB z opozycją. Zasadnicze jest tu pytanie, pojawiające się w trakcie działalności UOP: czy służby powinny mieć uprawienia policyjne czy jedynie prowadzić rozpoznanie i zbierać informacje. W trakcie transformacji ustrojowe policji nie przyznano pionu zajmującego się przestępczością zorganizowaną oraz działaniami wymierzonymi w system gospodarczy. W efekcie tego zadania te spoczęły na UOP. Z czasem powstał odpowiedni pion w policji oraz Centralne Biuro Śledcze. Oznaczało to, że obie instytucje dublowały zadania, jak również mogło to prowadzić do sytuacji, w której żadna z instytucji nie podejmuje się zadania, bo każda z osobna uważa, że jest to zadanie dla drugiej. Jak pisze w „Tygodniku Powszechnym” były oficer UOP: „Niezgodnie z pierwotnymi założeniami, pion śledczy zajmuje się przestępstwami właściwie każdego kalibru (vide choćby handlarze winem w Łodzi, których sprawa została nazwana „ośmiornicą”). Nie może przy tym być mowy o konkurowaniu z Policją, czym bardzo często jest uzasadniane istnienie tego pionu, gdyż różnice w liczebności kadry obydwu instytucji, zdolności do uzyskiwania informacji, są zbyt wielkie. Istnienie tej jednostki byłoby uzasadnione jedynie wtedy, gdyby otrzymała absolutny priorytet w dostępie do informacji dotyczących osób, podmiotów gospodarczych, organizacji i prowadziła procesowo jedynie sprawy kontrwywiadowcze”..
Światło na pracę wojskowych służb podaje nam wypowiedz szefa WSI Dukaczewskiego, który mówił w jednym z wywiadów: „Nie jesteśmy służbą policyjną. Nikogo nie ścigamy, nikomu się nie przyglądamy, nie zaglądamy do łóżka, do biura, czy obok tajnego dokumentu trzyma butelkę z alkoholem. To sprawa przełożonych, a nie nasza. Nas interesuje, czy butelka, która stoi obok tajnego dokumentu, sprzyja temu, że jego kopia pójdzie na ulicę, a on dostanie pieniądze, za które kupi kolejną. Obecnie, przy tak dużym otwarciu, nasi oficerowie wyjeżdżają za granicę, na studia, spotykają się z bardzo różnymi ludźmi. Na przykład, wiemy, że w gronie osób, z którymi kontaktuje się nasz zacny oficer, jest dwóch czy trzech oficerów wywiadu kraju, z którym, jak dotąd, nie łączą nas bliskie stosunki. Nasza rola polega na tym, by powiedzieć: panie pułkowniku, informuję pana, że ma pan do czynienia z pracownikiem służb specjalnych. To właśnie powinniśmy zrobić. Czy rzeczywiście WSI to robią i tylko to okaże się w dalszej części mojej pracy.
Jak podkreśla Zybertowicz: „Należy zwłaszcza mieć poważne wątpliwości co do zdolności UOP i odpowiednich służb WP do skutecznego wypełniania ich konstytucyjnych zadań. Po pierwsze, są uzasadnione obawy, co do lojalności wielu fachowców przejętych po PRL-u. Po drugie, pracuje tam wielu nowicjuszy dopiero uczących się rzemiosła, zależnych przez to od swych bardziej doświadczonych kolegów. Po trzecie, obecny okres przebudowy, chaosu, rozprzężenia, nierzadko histerycznego pędu do bogacenia się, nie może nie korodować moralności także pracowników tajnych służb”.


Komentarze
Pokaż komentarze (2)