Dzisiejszy FT donosi, ze Balcerowicz jest głównym opozycyjnym wobec PO politykiem, ponieważ PiS jest zainteresowany tylko Smoleńskiem.
Przypomina mi się, że jak PiS wyszedł z inicjatywą debaty o autostradach w momencie tworzenia PJN to nikt się nie pytał o autostrady, tylko o Kluzik-Rostkowska i o to, kto jeszcze dołączy do niej.
To po pierwsze, a po drugie, FT pisał też, o tym jak to w 89r międzynarodowe instytucje przenosiły do nas swój kapitał, bo u nas w bankach stopa zwrotu z depozytu była kosmicznie wysoka. Oczywiście dzięki Balcerowiczowi. Wtedy był ich pupilkiem.
Dziś znowu stają za nim. Tymczasem ja się pytam, czy poważny jest polityk, za którym stoją promile poparcia? Po co go jeszcze pokazują w mediach? I dlaczego zagraniczni komentatorzy są tacy prostaccy? Sory nie zagraniczni, bo przeciez głownie piszą do tej gazety polscy dziennikarze.....
Ps
obiektywnie musze przyznać, że pomysł z zegarem byl dobry, ale plusy nie przysłaniaja mi minusów ...



Komentarze
Pokaż komentarze (3)