11 obserwujących
552 notki
500k odsłon
1626 odsłon

Francuscy kapitaliści powariowali...

Wykop Skomentuj33

 

Kilka dni temu Warren Buffet, guru inwestorów giełdowych, opowiedział się za zwiększeniem podatku dla najbogatszych Amerykanów, aby i oni wnieśli jakiś wkład w ogólnonarodowy konkurs w zaciskaniu pasa. W jego ślady poszli, jak donosi francuska prasa, menadżerowie największych francuskich koncernów, takich jak: Danone, Total, Societe Generale i Orange.

Od razu nasuwa się pytanie jak to możliwe, że w kraju od dziesiątków lat kapitalistycznym mówią takie rzeczy? Przecież nasi ekonomiści, i specjaliści od wszystkiego, mówią dokładnie odwrotne rzeczy, że należy bogatym ulżyć, bo tworzą miejsca pracy dla innych.

W Polsce panuje swoista hipnoza i strach przed debatą. To, co mówią medialni ekonomiści nie podlega jakiekolwiek krytyce i rozmowie. Jest świete. Właściwie, to oni zawładnęli całą debatą na sprawy makroekonomiczne, i co gorsza mówią dokładnie to samo, wiec jakakolwiek debata nie jest możliwa, skoro wszyscy się zgadzają ze sobą.Tymczasem ta petycja do prezydenta Sarkoziego pokazuje, że jednak można inaczej.

 

Pamiętam, jak zawładnięty i zniewolony przez siły neoliberalne panujące w Polsce (nawciskali mi tych kitów na makro i mikro ekonomiach) w rozmowie ze swoim angielskim pracodawcą opowiedziałem się za podatkiem liniowym, argumentując, że to najbardziej sprawiedliwy sposób. Mój pracodawca, który płacił najwyższy możliwy podatek, argumentował, że podatek liniowy  nie jest sprawiedliwy, co mnie zbiło z tropu. Jak to możliwe, że pracownik pracujący za najniższe wynagrodzenie mówi to, co ma być dobre dla pracodawcy, który przy niższym podatku będzie zatrudniał więcej osób? A pracodawca płacący najwyższe podatki mówi to, co jest dobre dla najemnego pracownika i dobrowolnie godzi się na wyższy podatek?

 

Powód jest prozaiczny, tak jak kiedyś w reklamie PZU (była taka pamiętam dawno temu), która brzmiała: DUŻY MOŻE WIĘCEJ.

Tak właśnie! I o to chodzi, od tych więcej zarabiających żądajmy więcej. W końcu niewiele jest takich krajów, że ktoś w 20 lat dorobił się miliardowego majątku.

A mój angielski pracodawca mówił, że to co chciał to sobie kupił  i po co mu więcej? żeby mu zabrali? Jeśli się podzieli z innymi, to Ci nie przyjdą podczas rewolucji do niego i mu nie zabiorą wszystkiego. Nasi milionerzy i pracodawcy w takich kategoriach nie myślą.

 

Na razie, bo zegar tyka, frustracja ludzi rośnie....

 

Ps. jestem ciekaw jak skomentują tą petycje Balcerowicz, Pietru i Rybiński, którzy umieją mówić tylko o obniżaniu kosztów przez pracodawcę, w tym kładąc szczególny nacisk na redukcję płac, „bo nam się to wszystkim opłaca”.

Wykop Skomentuj33
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale