Dziś na sportowej antenie Polsatu odbyła się retransmisja meczu finałowego o Puchar Niemiec w których to Borussia Dortmund pokonała Bayern Monachium 5 :2. Po tym meczu odbył się magazyn poświecony niemieckiej lidze, w którym Roman Kołtoń odbył rozmowy z piłkarzami Borussii, w tym przede wszystkim z naszymi trzema zawodnikami.
Wynikało z nich jasno, że pomimo bardzo dobrej współpracy na boisku istnieje konflikt między naszym najlepszym snajperem Lewandowskim, a kapitanem reprezentacji Błaszczykowskim.
Główna oś sporu kręci się wokół wypowiedzi Lewandowskiego sprzed ponad roku kiedy to wypowiedział pamiętne słowa krytykujące trenera Smudę: „Myślę, że brakuje nam ustawienia, które pasowałoby do piłkarzy powoływanych przez selekcjonera. Odwrotnie - dopasować piłkarzy do ustawienia - się nie da. Ale każdy trener to przecież wie”.
Lewandowskiemu nie spodobało się wtedy ustawienie Błaszczykowskiego na środku pomocy jako ofensywnego pomocnika, a nie na boku jako skrzydłowego, jak gra w Borussi i dogrywa piłki Lewandowskiemu.
Wydawać by się mogło, że najmniejszym krytykiem powinien być sam Błaszczykowski. A jednak to on skrytykował Lewandowskiego za publiczną krytykę selekcjonera, co nie powinien robić żadem piłkarz, bo tego typu sprawy zostają w szatni, oczywiście zdaniem Błaszczykowskiego. I w tej wypowiedzi wystąpił jako kapitan, choć to o jego pozycję na boisku chodziło.
Gdy dodamy do tego wypowiedz Mateusza Borka komentującego mecz pucharowy, że Błaszczykowski wpiera PiS i uczestniczył w jednym z wieców poparcia dla tej partii, a Lewandowski ma poglądy podobne do swojego menedżera, czyli posła PO Cezarego Kucharskiego, to kto wie czy w reprezentacji nie szykuje nam się kolejne polityczne starcie.


Komentarze
Pokaż komentarze