Zjazd delegatów połączony z wyborem nowego prezesa PZPN rozpocznie się 26 października br. Prawdopodobnie, bowiem jak niektórzy przewidują wybór prezesa może nastąpić wcześniej w przypadku katastrofalnego występu naszej reprezentacji na Euro 2012.
Ja jednak należę do tej czyści sympatyków piłki, którzy nie tyle co wierzą w wyjście z grupy, ile sądzie, że jest to bardzo prawdopodobne. Jedynie naprawdę drastyczny spadek formy naszych piłkarzy mogłaby spowodować, że nie wyjdziemy z grupy. Jako gospodarz możemy liczyć nie tylko na siebie, ale i na „innych”. Sędziowie z pewnością na gospodarzy inaczej patrzą niż na inne drużyny.
Także wyjcie z grupy jest prawie że pewne. Zatem prezes Lato pozostanie do końca kadencji.
Pytanie co dalej. Jeśli poza wyjściem z grupy osiągniemy dalsze sukcesy, to Grzegorz Lato pewnie będzie chciał pozostać na stanowisku.
Prasa spekuluje, że kandydatami na prezesa są Mirosław Drzewiecki, ( słynny Miro z afery hazardowej) oraz Michał Listkiewicz, były prezes.
To, że łaska kibica na pstrym koniu jeździ wiadomo nie od dziś. Bowiem dziś chyba tylko niektórzy pamiętają, w jakiej atmosferze kończył prace Listkiewicz. Dziś ci, którzy kilka lat temu go krytykowali za korupcje, zapraszaj go do telewizji i na wywiady w roli eksperta. Czasy Listkiewicza wydają się normalnymi w porównaniu z czasami Laty. A przecież afera korupcyjna wybuchła za czasów Listkiewicza.
Ostatnio „Gazeta Polska” doniosła o tajemnym spotkaniu w restauracji przy wyłączonej żarówce i obiadem „na rachunek Polsatu”. Brał w nim udział oprócz Drzewieckiego szef sportowego Polsatu, człowiek Solorza Marian Kmita. Nie jest on typowany na jakiekolwiek stanowisko, ale przyznam szczerze, że z podanych wyżej nazwisk on najbardziej by się nadawał na prezesa PZPN. I niemiałbym nic przeciwko temu, żeby tak się stało.
Jest dobrym menadżerem, ma odpowiednie poparcie polityczne. Wprawdzie PO i Schetyna, to nie to co bym życzył Polsce, ale biorąc pod uwagę to co robi Kaczyński, to nieprędko PO zostanie odsunięte od władzy. Zatem biorąc pod uwagę obecne uwarunkowania polityczne Kmita wydaje mi się najlepszym kandydatem na prezesa PZPN.


Komentarze
Pokaż komentarze