111 obserwujących
372 notki
1433k odsłony
1185 odsłon

"Zatwardziali wrogowie władzy radzieckiej: rozstrzelać.

Wykop Skomentuj2

  

 Władze radzieckie przez cały okres istnienia obozów NKWD dla polskich oficerów w Kozielsku, Starobielsku i Ostaszkowie, prowadziły intensywne działania mające na celu rozpracowanie każdego jeńca, pozyskanie ważnych dla ZSRR informacji, a także wysondowania, którzy spośród Polaków są skłonni pełnić rolę obozowych agentów.

Choć akcja propagandowa była rozwinięta na wielką skalę we wszystkich obozach nie przyniosła oczekiwanych efektów. Polacy jawnie deklarowali swój wrogi stosunek do władzy komunistycznej, podkreślali swoją lojalność do państwa polskiego i jego władz, wyrażali chęć kontynuowania walki o niepodległość Polski.

W raportach do władz centralnych Zarządu do Spraw Jeńców Wojennych, można odnaleźć przywoływane wypowiedzi polskich jeńców, które jednoznacznie dowodziły wysokiego morale Polaków: „Jeszcze Polska będzie w takiej postaci, w jakiej była”, czy też wezwania typu „Niezłomnie trwać w przyszłych bojach o wielką Polskę, co by z nami nie zrobili, Polska była i będzie”. Meldunki od władz obozowych jednoznacznie dowodziły, że Polacy nawołują,  by po powrocie do domu każdy oficer rozpoczął aktywną działalność nastawioną na odrodzenie Polski.

Sowieckim służbom specjalnym wyznaczonym do prac operacyjnych w poszczególnych obozach nie powiodła się próba zniszczenia morale polskich oficerów, załamania ich psychicznie podczas licznych przesłuchań, aby bez oporów przyjęli doktrynę komunizmu jako swoją religię, wyrzekając się polskości i zaprzeczając dotychczas wyznawanym wartościom.

Polacy reprezentowali zbiór wartości i zachowań zupełnie obcych ludziom radzieckim. Ich moralna postawa była niezrozumiała dla enkawudzistów, którzy ich badali. Dzielność i odwaga polskich oficerów nasuwały przypuszczenie, że mogą to być ludzie niebezpieczni, toteż łatwa była kalkulacja: im więcej przedstawicieli tego typu zostanie zlikwidowanych, tym łatwiejsze będzie rozszerzenie komunizmu na ziemie polskie.

W trakcie śledztw udało się NKWD zwerbować do współpracy kilkadziesiąt osób, tzw. „siekretnych oswiedomitieli”, które miały za zadanie informować władze obozowe o przejawach religijności w obozie, o ludziach prowadzących patriotyczną działalność, czy też tworzących namiastkę życia kulturalnego.

Rola doniesień agenturalnych w podejmowaniu decyzji o losach więźniów z trzech obozów była bardzo duża. To właśnie w znacznej mierze na podstawie ich donosów Stalin doszedł do wniosku, że uwięzionych polskich oficerów, policjantów, żołnierzy KOP i innych przetrzymywanych w obozach, nie da się reedukować. Są oni bowiem niezłomni moralnie i zamierzają walczyć o niepodległość Polski.

Władze radzieckie nie zamierzały zwolnić polskich oficerów, gdyż obawiały się wrogiej dla ZSRR działalności z ich strony, zwłaszcza, że wśród Polaków więzionych w trzech obozach z każdym dniem narastał krytyczny stosunek do sowieckiego reżimu. Szukając możliwości „rozładowania” obozów w Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie, 20 lutego 1940 roku szef ZDSJW Soprunienko zwrócił się do Berii z propozycją, aby zwolnić do domów około 300 jeńców – ciężko chorych i inwalidów, osoby powyżej 60 roku życia. Jednocześnie zwracał się z prośbą o zezwolenie na zamknięcie akt „oficerów KOP, pracowników sądów i prokuratury, obszarników, aktywistów partii POW i Strzelca, oficerów II Oddziału byłego polskiego Sztabu Generalnego, oficerów informacji (około 400 osób), w celu dostarczenia ich spraw Kolegium Specjalnemu do rozpatrzenia”.   

22 lutego 1940 roku Mierkułow podpisał polecenie, w którym informował, że zarządzeniem komisarza spraw wewnętrznych Berii wszyscy przetrzymywani w obozach NKWD w Starobielsku, Kozielsku i Ostaszkowie byli funkcjonariusze służby więziennej, agenci służb wywiadowczych, prowokatorzy policyjni, osadnicy wojskowi, pracownicy sadów i prokuratury, obszarnicy, kupcy i ziemianie powinni zostać przeniesieni do więzień z równoczesnym przekazaniem ich w gestię organów NKWD. Mierkułow polecał przesłać do agend dochodzeniowych obwodowych Zarządów NKWD wszelkie materiały ich dotyczące w celu przeprowadzenia śledztwa.

26 lutego Zarząd JW zawiadamiał komendantów trzech obozów o konieczności wniesienia uzupełnień do kwestionariuszy jeńców, podkreślając, że sprawa jest pilna. Na początku marca w Zarządzie do Spraw Jeńców Wojennych zredagowano na podstawie dziennych raportów o stanach obozów z końca lutego informację o przebywających w nich oficerach i funkcjonariuszach.

 Dane te wykorzystano przy tworzeniu obszernego pisma autorstwa Ł. Berii do Stalina, datowanego 5 marca 1940 roku. W swojej notatce przeznaczonej dla Stalina Beria chcąc uzasadnić obraną metodę rozprawienia się z polską elitą państwową i intelektualną  dołączył  obszerną charakterystykę kontyngentu jenieckiego. W jego opinii polscy oficerowie są „zatwardziałymi, nie rokującymi poprawy wrogami władzy radzieckiej”, „pełnymi nienawiści do ustroju radzieckiego”. Wskazywał, że przetrzymywani w obozach „próbują kontynuować działalność kontrrewolucyjną, prowadzą agitację antyradziecką. Każdy z nich oczekuje oswobodzenia, by uzyskać możliwość aktywnego włączenia się w walkę przeciwko władzy radzieckiej”.

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale