Dzisiaj jest 70 rocznica 17 września. Data ta jest nie tylko rocznicą ataku na Polskę, porozumienia między nazizmem a komunizmem, lub jak niektórzy dodają IV rozbioru Polski, Jest to tez symboliczna data narodzin sowieckiego imperializmu. Do tej pory Rosja Radziecka zajęta była konsolidacją i odbudową własnego kraju, czystkami w szeregach własnych funkcjonariuszy, terroryzowaniem społeczeństwa w celu wymuszenia posłuszeństwa oraz budową podstaw potęgi militarnej. Tego dnia natomiast objawiła światu swoje mocarstwowego i imperialistyczne ambicje nie tylko wpływania ale i podporządkowywania sobie ościennych krajów.
102
BLOG
Polska była jedynie pierwszym z wielu kolejnych kroków na długiej liście mniej lub bardziej trwałych zdobyczy radzieckich. Rosja okazała się też jedynym agresorem II Wojny Światowej, który wyszedł z niej nie tylko jako zwycięzca ale również wzbogacił się o zdobycze terytorialne. I nie chodzi tu bynajmniej o przyłączenie do ZSRR kolejnych krajów jako nowych republik radzieckich, tj. Litwy, Łotwy, Estonii, Białorusi, Ukrainy, Mołdawii. Część z nich należy do Unii Europejskiej, część jest jeszcze mocno zależnych od Rosji, ale formalnie wszystkie są obecnie niepodległe.
Rosja w wyniku IIWŚ przyłączyła do swojego terytorium tzw. obwód Kaliningradzki, Karelię, region Petsamo oraz wyspy Kurylskie.
Obwód Kaliningradzki powstał z zaboru Prus Wschodnich Niemcom, bez szkody dla sąsiednich Polski oraz Litwy. Teoretycznie jest to teren zagarnięty jednemu agresorowi przez drugiego. Praktycznie jest to rosyjska wyspa wciśnięta między państwa Unii Europejskiej i odgrodzona od terytorium własnej macierzy. W zależności od wzajemnych stosunków Rosja–UE oraz Rosja sąsiedzkie państwa członkowskie obwód ten może być pomostem współpracy albo cierniem w europejskim zadku i zaczynem konfliktów.
Karelia oraz region Petsamo są terenami zagarniętymi Finlandii w wyniku wojny zimowej 1939/1940 i zatrzymanymi po zakończeniu IIWŚ. 60 lat temu ziemie te (Karelia) miały znaczenie militarne, jako położone w bezpośredniej bliskości Leningradu (St. Petersburg). Obecnie utrzymanie Karelii to jedynie sprawa prestiżowa dla Rosji. Gospodarcze znaczenie ma natomiast rejon Petsamo, którego zabór odciął Finlandię od dostępu do morza Barentsa i Arktyki oraz bogactw naturalnych z tym związanych, zapewniając je jednocześnie Rosjanom wraz z dostępem do niezamarzającego portu.
Podobne znaczenie dl Rosji ma utrzymanie we władaniu Wysp Kurylskich zagarniętych Japonii w 1945 r. Należałoby tu przypomnieć, że Japonia nie była w stanie wojny z Rosją i działania wojenne między tymi państwami rozpoczęły się dopiero 9 sierpnia 1945 r. na terenie Mandżurii. Natomiast zajęcie wysp Kurylskich nastąpiło już po podpisaniu kapitulacji 15 sierpnia 1945 r. Wyspy mają znaczenie militarne (baza wojskowa) jak i gospodarcze (bogactwa naturalne strefa przybrzeżnej).
No i jest jeszcze rejon Naddniestrza, zamieszkały głównie przez Rosjan, który wyodrębnił się z Mołdawii zagarniętej Rumunii w 1940 r. i ma niesprecyzowany do końca status międzynarodowy.
Dlaczego dzisiaj przypominam o tych faktach? Nie tylko po to, aby uzmysłowić salonowiczom, że są kraje które oprócz strat ludzkich, materialnych doznały od Rosjan w XX w. również trwałych strat terytorialnych. Oczekiwanie teraz przez nas od Rosji, że dla naszego poczucia sprawiedliwości władze rosyjskie nie tylko wyrażą ubolewanie i żal z powodu zbrodni katyńskiej, ale również przyznają, że były agresorem, wspólnikiem Hitlera, są współodpowiedzialne za II Wojnę Światową i wespół z nazistowską III Rzeszą, a nawet ramię w ramię z nazistowskim Wehrmachtem atakowały kolejne państwa.
Takie przyznanie byłoby równoważne z otwarciem drogi do zwrotu zagrabionych ziem. Posypanie głowy popiołem, przyznanie się do win i przełknięcie hańby win to pikuś. Prawdziwym problemem dla Rosji byłaby konieczność rozpoczęcia rozmów o zwrocie Petsamo, Karelii i Wysp Kurylskich. A to by już miało nie tylko wymiar prestiżowa ale i gospodarczy.
Dlatego też jeśli ktoś chce usłyszeć od Rosjan satysfakcjonujące nas „przepraszam”, musi się uzbroić w cierpliwość i przekalkulować, czy bardziej opłacalne jest dla Polski cierpliwe i długie wypracowywanie krok po kroku zmiany stanowiska Rosjan i Rosji, czy też ciągłe zaognianie stosunków w oczekiwaniu na nie jeśli niemożliwe to mało prawdopodobne w najbliższym czasie.
PS.
Japonia utraciła Wyspy Kurylskie w 1945. W 1949 r. została z niej wysiedlona cała japońska ludność. Do dzisiaj stosunki między obu krajami nie zostały unormowane a jedynie obowiązuje podpisana w 1956 r. deklaracja o zakończeniu stanu wojny. Fakt ten nie przeszkadza prowadzić Rosji i Japonii ożywionej wymiany handlowej a nawet dokonywać inwestycji Japońskich na terenie Rosji.
Zastanawiam, się, czy z punktu widzenia pisowskiego salonowicza, Japonia jest zgniłym realistą, czy może Japończycy nie są godni szacunku i brak im honoru…



Komentarze
Pokaż komentarze (26)