„Razem z Kamińskim chcą odejść jego zastępcy, szefowie wielu delegatur i funkcjonariusze związani z Kamińskim.”
Jeżeli prawdą jest to co podała GW (powyżej), to wg mnie jest to jak najdobitniejsze świadectwo wątpliwie propaństwowej postawy funkcjonariuszy CBA i ich niezależności politycznej. Chyba, że przyjmiemy założenie, że CBA to był prywatny klub miłośników PiSu ponad wszystko. Wtedy postawa o jakiej pisze GW byłaby jak najbardziej zasadna i zrozumiała.
Bo jakże inaczej zrozumieć rzucanie prowadzonych śledztw antykorupcyjnych tylko dlatego, że nowym szefem nie będzie członek PiSu? Chyba, że te śledztwa miały więcej wspólnego z szukaniem haków na politycznych adwersarzy niż z tropieniem rzeczywistej korupcji.
Albo jest się propaństwowym urzędnikiem albo tylko tak się mówi o sobie. Mowa trawa.



Komentarze
Pokaż komentarze (35)