W związku z powrotem Redshifta do swojej największej obsesji, czyli jak się zdaje jest nią moja skromna zboczona na lewacko osoba, postanowiłem go oficjalnie przywitać spowrotem. Widać przez dwa tygodnie nie udało mu się o mnie zapomnieć i wpadł znowu stęskniony w me objęcia.
Ten wpis jest przeznaczony tylko dla redshifta, po to by mógł dać upust swoim antylewackim, antyzielonym, antymarutim napadom napaści. I żebym mógł przekazać mu jak wielce cenię sobie jego zaloty.
Przesyłam ci gorące CZERWONE całuski, sir Redshift. Moje ty słoneczko i kochanie. Uwielbiam cię zarówno analnie jak i oralnie. Zapewnię prawdziwy GFE (BFE?), ale na CIM nie licz.




Komentarze
Pokaż komentarze (7)