Blog
matBlog
Mat Szczasiuk
Mat Szczasiuk Student prawa, początkujący sędzia piłkarski
0 obserwujących 66 notek 24691 odsłon
Mat Szczasiuk, 6 października 2012 r.

Werbalne i niewerbalne niezadowolenie z decyzji sędziego

Piłkarze Motora Lublin protestują przeciwko decyzji sędziego/foto.ziolo.eu/
Piłkarze Motora Lublin protestują przeciwko decyzji sędziego/foto.ziolo.eu/

 Błądzić jest rzeczą ludzką

Seneka Starszy

Niewątpliwie błąd jest podstawą niezadowolenia piłkarzy z decyzji sędziego. Niekoniecznie błąd samego sędziego(jego błędna decyzja), ale i błąd zawodnika co do oceny konkretnej sytuacji na boisku. Błąd sędziego może wynikać albo ze złej oceny sytuacji, złego ustawienia i tym samym braku pełnego oglądu akcji albo z niewiedzy, a konkretnie z nieznajomości przepisów gry. I niewątpliwie jest to dla zawodników powód do niezadowolenia, zwłaszcza jeżeli podstawą błędu jest brak wiedzy! Pytanie tylko jak to niezadowolenie mają okazać i czy w ogóle powinni je okazywać. Jest nieraz i tak, że to zawodnik nie zna Przepisów Gry(sytuacja taka ma miejsce znacznie częściej niż w przypadku niewiedzy sędziego) lub był źle ustawiony, np. wobec sytuacji faulu na jego współpartnerze lub po prostu taki jego charakter i zawsze musi pokazać sędziemu, że „się nie zna”.

Niestety coraz częściej jest tak, że zawodnicy próbują wciągnąć sędziego do gry. Najlepszym sposobem na to jest symulowanie i próba wymuszenia na arbitrze określonej decyzji. Niestety zawodnicy odchodzą od idei fair play na rzecz „zwycięstwa za wszelką cenę”. A przecież sędziów na początku piłki nożnej nie było. Dopiero po pewnym czasie zaczęto się zwracać do osób z zewnątrz, by obiektywnie rozstrzygali sporne sytuacje na boisku. To jest ogólną przyczyną, podstawą podstaw niezadowolenia piłkarzy z decyzji sędziów.

Przepisy Gry stanowią wyraźnie:

Zawodnik, który protestuje (okrzykiem lub gestem) przeciw decyzji sędziego musi zostać ukarany napomnieniem.

Z przepisu wyłania się informacja, że protest może mieć formę zarówno werbalną jak i czynną. Podstawowy problem polega na wyznaczeniu tej cienkiej granicy między zachowaniem-protestem, a zachowaniem-zdziwieniem. Często możemy obserwować podczas różnych spotkań zawodników zdziwionych decyzją lub brakiem określonej decyzji sędziego. Najczęściej dochodzi wówczas do klasycznego gestu rozłożenia rąk. Zawodnik zdaje się pytać sędziego „Ale jak to nie było faulu?” Niekiedy takie zdziwienia przybiera formę spojrzenia a'la Lewandowski, a więc przechylonej w bok głowy, uśmiechu i zdziwionych oczu, ewentualnie pokiwania jeszcze głową. Często możemy zaobserwować zawodnika uderzającego dłonią w murawę, patrzącego w niebo z grymasem złości , mruczącego coś podnosemczy błagalnie mówiącego, niekiedy ze złożonymi dłońmi „Panie sędzio...”. Te zachowania o ile mogą się nie podobać, powinny być przez sędziego akceptowane i interpretowane nie jako okazywanie niezadowolenia z decyzji sędziego, ale jako wyraz niezadowolenie ze swojej gry, błędu, słabej postawy w danej akcji, a tym samym nie powinny być karane. Mają one poza tym dodatkowy walor „artystyczny”- dodają emocji spotkaniu, podkręcają również zaangażowanie w samym zawodniku i mogą skutkować lepszą grą i ciekawszym widowiskiem pod względem sportowym.

Są jednak i sytuację, w których sędziemu pobłażliwości okazać nie wolno. Tu sklasyfikować należy sytuację, gdy zawodnik w sposób oczywisty narusza przepisy, za pomocą okrzyku lub gestu. Podkreślić należy, że za pomocą okrzyku. Wynika tym samym z przepisu, że zwrócenie się do sędziego w neutralnym tonie, bez emocji ze słowami np. „Panie sędzio, nie było tam faulu” nie powinno skutkować napomnieniem. Takie zachowanie nie ma charakteru okazania niezadowolenia, ale jedynie wyrażenia swojej opinii, będącej efektem pewności własnej oceny. Napomnieniu powinny podlegać zachowania, kiedy zawodnik przy wyrażeniu swojego niezadowolenia posługuje się słownictwem wulgarnym. Nie mówiąc już o zniesławieniu sędziego różnorakimi nieparlamentarnymi epitetami(wykluczenie z gry). Również i okrzyki w stylu „Jaki karny?!, Nic nie było! Napominać należy w sytuacji, gdy zawodnik podchodzi, podbiega do sędziego i w sposób natrętny, bardzo emocjonalny, a czasem wręcz nieco agresywny próbuje na arbitrze wymóc zmianę decyzji tłumaczeniami czy udowadnianiem, że sędzia jest w błędzie. Sztandarowym zachowanie, które należy karać jest po przerwaniu gry przez sędziego, wykopanie piłki w trybuny czy mocne rzucenie, pchnięcie piłki o murawę. Przy czym musi to mieć związek z niezadowoleniem piłkarza z decyzji sędziego.

Najważniejsze w takich sytuacjach jest ustalenie wewnętrznej granicy w każdym arbitrze, gdzie zaczyna się granica okazania niezadowolenia. Należy pamiętać, że zbyt duża pobłażliwość i niekonsekwencja mogą skutkować wprowadzeniem nerwowości na boisko, a w konsekwencji agresji wśród zawodników i kibiców, co nie sprzyja dobremu widowisku od strony piłkarskiej. Podstawowym sposobem za zapobiegnięcie takim reakcjom jest budowanie od początku meczu, a nawet jeszcze przed jego rozpoczęciem dobrej atmosfery, przyjaznej relacji z zawodnikami. Podczas prowadzenia spotkania najważniejsza jest koncentracja (zmniejsza liczbę błędów sędziego) oraz konsekwencja w prowadzeniu zawodów. Pierwsze minuty gry powinny pokazać sędziemu jak zawodnicy zachowują się na boisku, czy jest możliwość by pozwolić im na nieco więcej walki na boisku, czy może są od początku nastawieni na walkę agresywną, w tym negatywnym znaczeniu tego słowa, wtedy należałoby ostrzec zawodników, a swoimi decyzjami i postawą jednoznacznie pokazać, że niewłaściwe zachowania nie będą przez sędziego tolerowane. Kluczem do opanowania sytuacji na boisku jest odpowiednie zachowanie sędziego. Arbiter powinien w sposób spokojny podejmować i wskazywać na swoje decyzje. Czasami w sposób jednoznaczny winien zawodnikowi, a nawet i kapitanowi powiedzieć, że nie będzie tolerował określonych zachowań na boisku. Ustalenie na samym początku reguł współpracy na linii sędzia-zawodnicy pozwoli na przygotowanie zawodników od początku na to co może ich podczas meczu czekać z danym sędziom.

Wskazanym jest również zasięgać opinii o drużynach, których mecz jedzie się sędziować, by w razie potrzeby już w szatni poinstruować zawodników, że agresji i niezadowolenia na boisku okazywać nie można. Opinii takich można szukać w prasie, mediach, Internecie, a przede wszystkim u Kolegów po fachu. Tu każdy sędzia indywidualnie powinien określić sobie reguły jakie na jego meczu mają panować i w miarę możliwości instruować o tym zawodników drużyn, których ma być rozjemcą, nie zapominając o odpowiedniej kulturze osobistej. Idealnym sposobem na nauczenie się jak reagować, jakich gestów używać i jaką mimiką twarzy się posłużyć byłoby obejrzenie kilku meczów, a przynajmniej fragmentów z udziałem sędziego Pierluigi'ego Colliny. 

Skomentuj Obserwuj notkę Napisz notkę Zgłoś nadużycie
NEWSY - TOP 5

Ostatnie notki

Obserwowane blogi

Ostatnie komentarze

  • @Autor To jest niemoralne, byśmy My podatnicy dokładali się do ludzi, którym przez długi...
  • @ZBYSZEK Zerknijcie do przepisów gry w piłkę nożną! I zostawiam do oceny kwestii kartki...
  • @szewach Luter nie walczył z Kościołem, tylko zatroskany o to co się w nim dzieje chciał...

Tematy w dziale