Mateusz Szymański Mateusz Szymański
90
BLOG

Ciemnogród większy, niż przypuszczano - polemika

Mateusz Szymański Mateusz Szymański Polityka Obserwuj notkę 33

Pan Grzegorz Ziętkiewicz wzbudził we mnie niepokój. Opisał stan pewnej części naszego społeczeństwa, która pozwala wmawiać sobie niestworzone historie i grać na swoich uczuciach, czemu sprzyja dodatkowo marny poziom wykształcenia. Po przeczytaniu tekstu otworzyły mi się oczy - Autor naprawdę ma rację, ale nieco pomylił się w obliczeniach - te 27% powinniśmy pomnożyć razy dwa.

Oświecony elektorat PO to bardzo interesująca grupa. Nigdy wcześniej w III RP partii rządzącej nie udało się utrzymać takiego poparcia w połowie kadencji - i to wśród ludzi, którzy z racji wykształcenia nie są uznawani za wiernych wyborców. Platformie udało się zrobić coś, o czym inni tylko marzyli - stali się modni na salonach (nie wyłączając s24). Udało się im wmówić, że są jedyną partią, na którą wypada głosować ludziom o wyższych aspiracjach. W dobie rozkwitu Wyższych Szkół Różnych był to strzał w dziesiątkę. Tzw. "inteligencja" rozrosła się do tego stopnia, że można było stworzyć z niej grupę docelową, którą dodatkowo udało się zamknąć. 

Nie jest to miejsce na poruszanie tematu poziomu wyższych uczelni w Polsce. Mniej więcej od połowy ubiegłego roku toczą się na ten temat dyskusje, które odsłaniają ponurą prawdę na ten temat. Sądzę, że właśnie w tym miejscu możemy znaleźć klucz do zrozumienia naszego społeczeństwa, które murem stoi za PO. Głosowanie na Platformę stało się wyznacznikiem przynależności do wspomnianej już "inteligencji", co jest ambicją co najmniej 3/4 młodych ludzi w naszym kraju. Nie warto zastanawiać się nad tym, że z obietnic "taniego państwa" robi się nam państwo drogie, że zamiast swobody rośnie kontrola, że nadal nie żyjemy w raju podatkowym. Bo jakie to ma znaczenie? Przecież nie będziemy głosować na PiS, bo Kaczor jest mały i nie wie, co to akfapark, a Tusk przynajmniej ładnie wygląda na tle czerwonej Europy z zieloną wysepką. No i do tego jest fajny, uśmiecha się i nie robi "wiochy".

Zanim ktokolwiek zarzuci wyborcom PiSu, że głosują na braci Kaczyńskich dlatego, że są ciemnogrodem, niech zastanowi się, czym kieruje się elektorat najpopularniejszej partii w Polsce. Wydaje mi się, że tzw. "zaścianek" nieraz bardziej zdaje sobie sprawę z potrzeby gruntownej reformy państwa niż wielu studentów i podobno wykształconych ludzi, którym wystarczy to, że Premier jest ładny.

 

Przeczytaj i wyrób sobie opinię

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (33)

Inne tematy w dziale Polityka