Jan Herman Jan Herman
110
BLOG

Z czego składa się Obywatel

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 1

 

Ano, z tego, że ma rozeznanie w sprawach publicznych przynajmniej w swojej mikro-ojczyźnie, gdzie załatwia sprawunki i świadczy swoją pracą przynależność do wspólnoty.

Ale w kraju nad Wisłą rozeznanie zastąpione jest ploteczkami okraszonymi tym co „mówili w telewizji, proszę pani”, zaś zatrudnienie jest dobrem rzadkim, byle jakim, tak jak praca zań świadczona.

Z tego, że jego mikro-ojczyzną i całym krajem zarządzają ludzie, którym on ufa i których sprawdził.

Ale pod Orłem Białym zarządcy nawy publicznej wybierani są w plebiscytach, po przedstawieniach pełnych pustych obietnic, po konkursie piękności połączonym z podchodami „kto-kogo”.

Z tego, że ma rzeczywiste prawa człowieka, zabezpieczone przez Prawo i Państwo, przez Obyczaj i Samorząd.

Ale akurat Mater Polonia ma ciekawsze zajęcia niźli dbałość o elementarne prawa człowieka (do dochodu, do edukacji, do dóbr kultury, do współuczestnictwa, do opieki zdrowotnej, do godnej starości, itd.): zajęcia te opisywane sa co dnia przez media w rubryce „afery i skandale”.

Z niezbywalnej formuły równości wszystkich przed wszystkimi, w której próba wyrastania nad innych kosztem tych innych jest grzechem i łamaniem ducha konstytucyjnego.

Ale pod naszym niebem rządzi But i Buta: jeśli komuś starcza Buty, ten swoim Butem dociska innych do pozycji marnej i podłej, a komu Buty nie stało, ten cierpi pod Butem.

Z tego, że raz na jakiś czas, i to wcale nie rzadko, odczuwa duchowo i faktycznie siłę swojego głosu, dając temu wyraz w akcie wyborczym.

Ale pośród Ziem Piastowskich i Jagiellońskich połowa ludzi ma w nosie wybory jakiekolwiek, i kto wie czy to nie jest najlepszy wybór, skoro zawsze trzeba stawiać na mniejsze zło, albo na Nieznane.

Z tego, że dysponuje dobrem publicznym jako członek wspólnoty sąsiedzkiej, gminnej, powiatowej, regionalnej, powszechnej.

Ale w Polsce to człowiekiem się dysponuje i manipuluje oraz oprawia się go, przy pomocy rozlicznych „kodów dostępu”, takich jak PESEL, NIP, PIT, Adres, nr dokumentu tożsamości, itd., itp.

Z tego, że współuczestniczy – ze zrozumieniem – w tworzeniu budżetów, w planowaniu tego co wspólne i publiczne, w rozliczaniu tego co zrobiono.

Ale akurat mieszkaniec naszego pięknego kraju ogranicza się (jest ograniczany) do ubiegania się o elementarne, oczywiste sprawy w urzędach, funduszach, agencjach, administracjach, organach – pozostając na łasce urzędników i funkcjonariuszy

Z tego, że sprawuje obywatelską, społeczną kontrolę, czasem nawet bezpośrednio, nad tym co się wokół niego i w kraju dzieje, mając prawo skutecznie interweniować i wspierać.

Ale między Odrą a Bugiem, Bałtykiem a Tatrami, obywatelowi wara od wtrącania się w cokolwiek, na wszelki wypadek wszystko jest chronione klauzulą tajemnic.

Z tego, że Państwo jest jego wspólną budowlą.

Ale dla nas Państwo jest pułapką.

Obywatel składa się też z godności osobistej i pakietu uprawnień publicznych, z których świadomie i chętnie korzysta.

Ale u nas obywatel składa się z tego, że mu się o jego godności i uprawnieniach opowiada, i to mu wystarczyć powinno.

Z tego, że działa aktywnie na niwie publicznej.

Ale u nas tylko narzeka, jak ja tutaj…

 I czy to akurat musi tak być?

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka