Jan Herman Jan Herman
171
BLOG

Łikiściema

Jan Herman Jan Herman Rozmaitości Obserwuj notkę 0

Najnowszy odcinek Bonda, bez poszanowania jakichkolwiek praw autorskich, przejęły jakieś ciemne figury. W roli „frontmana” (rola główna) obsadzili - po castingu, gdzie potencjalne robin-hoody pokazały co potrafią - nikomu bliżej nieznanego Juliana Assange’a, któremu – jak to Bondowi – malują rozmaite cnoty takie jak sprawność w obsłudze nowoczesnych gadgetów, bezkompromisowość, umiłowanie prawdy, działanie w interesie Obywateli Świata, zawsze mile widzianą „oddolność”, aureola tajemniczości razem z nimbem "człowieka cienia", metroseksualna uroda.

Najważniejsze, że Bond wchodzi teraz w najbardziej oglądalną formułę rozpostartą między Big Brother , sitcom i „awantura na żywo”: w ten sposób ów sensacyjny przekaz wszedł między lud, pod strzechy.
Po co to komu – się okaże.
Że to jest jeden wielki pic – się już okazuje.
Że poza oglądalnością nic z tego nie będzie – jak w banku!
Że też tylu ludzi daje się na to nabierać, jak na sms-y o wygranym BMW lub co najmniej jakimś drobiazgu elektronicznym!
Oglądalność – to jedyne, co w tym wszystkim jest prawdziwe.
Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze

Inne tematy w dziale Rozmaitości