Jan Herman Jan Herman
360
BLOG

Breakin’ news. Pozaparlamentarny nadzór nad służbami?

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 4


 

Właśnie słyszę Premiera Tuska i Ministra Sienkiewicza: po raz pierwszy od 1989 roku widzę inicjatywę „odgórną”, która jest „mega-polityczną” zapowiedzią realizacji oczywistego prawa obywatelskiego, czyli prawa do tego, by się Pentagram od niego odczepił. Coś w rodzaju „miru politycznego” dla Ludności.

Niespodziewanie dla moich stałych Czytelników – poniecham doszukiwania się w tym wszystkim podstępu. Chce Władzuchna kopać Wielkiego Brata – niech kopie. Za Onetem: Premier zapowiedział także powołanie nowego, odrębnego od władzy wykonawczej ciała, które będzie kontrolowało operacje specjalne przeprowadzane przez służby. Podkreślił on, że podobne instytucje istnieją w innych państwach Unii Europejskiej. Będzie ono liczyło sześć osób i będzie wybierane przez Sejm na 6-letnią kadencję. Jego członkowie będą powoływani spośród sędziów lub osób, które mają doświadczenie w tematyce kontroli służb specjalnych.

Pentagram – moi Czytelnicy wiedzą – to wzajemnie przenikające się, działające w niepisanym porozumieniu wspólnoty interesów:

A.     Mega-Polityka (ośrodki rzeczywiście decydujące o losach Kraju i Ludności, kreujące System-Ustrój, wyposażone w aparat władzy, przemocy, pobierania haraczu);

B.     Mega-Służby (spora część Państwa Stricte, np. służby sekretne, policje, armia, inspekcje, organy kontroli, dyplomacja – uprawnione do inwigilowania i stosowania represji0;

C.     Mega-Biznes (ośrodki wypełniające zamiast Państwa funkcję alokacyjną, decydujące o tym, gdzie, jak, którędy będą instalowane obiekty i rozwiązania decydujące gospodarczo);

D.     Mega-Gangi (organizmy społeczne zainstalowane poza prawem, ale współstanowiące Ustrój-System, pozostające w personalnej, instytucjonalnej i decyzyjnej symbiozie z Państwem);

E.      Mega-Media (ośrodki generujące masową informacje i dezinformację, o kluczowym znaczeniu dla kształtowania zbiorowej świadomości);

Jeśli zabiera się za to niewątpliwy fachowiec (mowa o Bartłomieju Sienkiewiczu), do tego człowiek mający duży szacunek dla Państwa i zarazem mający wielką potrzebę jego naprawy, to można przypuszczać, że wie co mówi. Zatem rozumie, że wchodzi w drogę wielogłowej hydrze, z mackami międzynarodowymi, ale też zagnieżdżonej w Ultragospodarce, np. poprzez Zatrzaski Lokalne (terenowe i środowiskowe zmowy kosztem interesu ogólnego).

Znów odwołam się do wiedzy moich „rodzonych” Czytelników, tym razem w sprawie Ultragospodarki. Otóż jest to historyczno-cywilizacyjno-kulturowa narośl na substancji Kraju i Ludności, narośl systemowo-ustrojowa, na którą się składają:

1.      Administracja: zarządca rozmaitych baz danych, pozwalających optymalizować bieżącą działalność i codzienne życie publiczne;

2.      Infrastruktura: pakiet rozwiązań technicznych i organizacyjnych (sieci, struktury, systemy) podnoszących funkcjonowanie zbiorowe na wyższy poziom zagregowania;

3.      Walory (finanse, budżety, bankowość, ubezpieczenia, gwarancje, fundusze): środowisko rozwiązań i podmiotów udrożniających życie publiczne, czyniących je płynnym;

4.      Polityka: środowisko klik, koterii i kamaryl, mających decydujący wpływ na alokacje (inwestycje, siedziby, kierunki strategiczne, programy);

Otóż widzę, że albo Bartłomiej Sienkiewicz podjął się zamachu na Pentagram i na patologie zżerające Ultragospodarkę, albo przynajmniej usiłuje wszczepić w system-ustrój swoisty „antybiotyk polityczny”. Wobec faktu, że rząd przymierza się do zakupu dronów, wobec niechęci wszelkich służb do pozbywania się archiwów, wobec wielkiej niechęci aparatu przymusu i wymiaru sprawiedliwości do „zapominania” wiedzy o obywatelu i jego sprawach – umawiam się sam ze sobą, że zacieram kolana i dłonie z po-ekscytowania: co też dostaniemy jako ofertę.

Co prawda, w moim wyobrażeniu rolę takiego „obywatelskiego interwenta” powinni pełnić ludzie do spodu oddolni, lokalni ombudsmani-mężowie zaufana, obierani na osiedlach i w środowiskach, z bezwzględnym prawem zatrzymania  procedur państwowych (służby, urzędy, organy) – ale cóż, niech pierwsze próby podejmują fachowcy.

  

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (4)

Inne tematy w dziale Polityka