Jan Herman Jan Herman
196
BLOG

Ciągłość i sukcesja

Jan Herman Jan Herman Polityka Obserwuj notkę 1


 

Polityczna Polska ma kilka równoległych, niekiedy splecionych ze sobą i przemieszanych kadrowo tradycji. Kilka z nich podaję:

1.      Spontaniczne powojenne przejmowanie zakładów pracy przez robotników, potem Październik, Czerwiec, Wielką Solidarność, NZS, OKP, AWS – reprezentuje dziś w największym stopniu Platforma Obywatelska, która jednak mimo „szerokiego frontu” zdołała przesunąć się ku elektoratowi „przedsiębiorczemu”, właściwie mega-biznesowemu;

2.      Opozycję demokratyczno-inteligencką, (np. Krzywe Koło, KOR, TKN, WZZ) – reprezentowała początkowo Unia Wolności, Potem Unia Demokratyczna, dziś chyba Demokraci.pl i szeroki ruch NGO (organizacji pozarządowych), z Fundacją Batorego na czele;

3.      Ruch biernego oporu chrześcijańskiego, reprezentowany przez kardynała Wyszyńskiego, KIK, potem przez Papieża, a następnie przez ZChN i podobne w wyrazie ugrupowania – reprezentuje dziś Prawo i Sprawiedliwość, który wniósł do tej tradycji pragmatyczny odcień PC, ale też ogromadza siły skrajne, nowe (np. media niezależne i środowiska parafialne);

4.      Ruch Ludowy, reprezentowany od zawsze przez organizacje typu Stronnictwo Ludowe czy przedwojenna PSL – zachowuje kulawą ciągłość poprzez ZSL i dzisiejszy PSL, przy czym czynnik ZSL-owski (pragmatyka współrządzenia z każdym ponad wszystko) jest w PSL dziś najbardziej dynamiczny i bezwzględny;

5.      KPP, potem PPR, PZPR, a następnie peregrynacje typu SdRP, SLD, LiD – reprezentuje dziś wciąż SLD, a czyni to na tyle „niecelnie”, że po elektorat proletariacki (nędza, wykluczenie) sięgają wciąż nowi konkurenci;

6.      Ruch Socjalistyczny, przede wszystkim PPS, po okresie wchłonięcia w ramach PZPR nie może się do dziś pozbierać, oscylując między rewolucyjnymi wspomnieniami a sympatią z minioną Wielką Solidarnością (ROAD, Unia Pracy, warto podać nazwiska takie jak Małachowski, Bugaj, Lamentowicz, Ikonowicz, Ilka);

7.      Ruch Związkowy, u nas zawsze szerszy niż „tylko” robotniczy, od zakończenia II Wojny jest zawsze traktowany instrumentalnie przez „rasowych” polityków, dziś dojrzewa do konsolidacji działań największych, zbiurokratyzowanych central o różnych „korzeniach ideowych”;

8.      Ruch Narodowy przeżywa co jakiś czas spazmy podmiotowości (np. w postaci ROP), dziś znów urasta jako bunt pokoleniowy przeciwko trzem elitom Okrągłego Stołu i Transformacji, w wyraźnej opozycji do „rozmemłanej” lewicy wszelkiej maści;

9.      Inteligencja (przede wszystkim duchowieństwo, nauczyciele, naukowcy, dziennikarze, artyści wolne zawody prawnicze i eksperckie) pozostaje w żenującej rozsypce, nie mogąc znaleźć modus vivendi, tracąc stopniowo pozycję nosiciela etosów i redaktora Racji;

10.  Przedsiębiorczość tradycyjna (ta ukorzeniona w rodzimych środowiskach lokalnych, np. rzemiosło, handel) – nigdy nie miała swojej jednoznacznej reprezentacji, dziś skupia się wokół KIG, ruchu spółdzielczego, SD (nie uwzględniam tu organizacji Wielkiego Biznesu);

Jeszcze raz podkreślam zaawansowaną „umowność” wymienionych ścieżek i Racji Społecznych. Mieszały się one ze sobą kadrowo i polityczne, zanim się „na sobie nie poznały”.

Myślę zresztą, że to jest też powód, dla którego oczywisty interes społeczny (czyli racja „oddolnych”) objawia się wyłącznie w formule negatywnej (ruchawek, manifestacji, strajków) i nie jest w stanie wyłonić konkretnej reprezentacji, na czym „ugrywa swoje” cała tzw. „klasa polityczna”. Dalsze trwanie tego pata osłabia konstytucyjnego Suwerena z każdym dniem bardziej.

Zatem – jeszcze nie czas?

  

 

Jan Herman
O mnie Jan Herman

...jaki jestem - nie powiem, ale poczytaj blog... Więcej o mnie znajdziesz w książce Wł. Pawluczuka "Judasz" (autor mnie nie zna, ale trafił w sedno). O czym jest ta książka? O zmaganiu się człowieka z własnym losem, wiecznością, z Panem Bogiem. O miłości, zdradzie, rozpaczy i ukojeniu. Saszka, prosty chłopak z białoruskiej wioski, po rewolucyjnej zawierusze, podczas której doświadczył wszystkiego, wraca w rodzinne strony i próbuje żyć tak jak inni. Ale kiedy spotyka samozwańczego proroka Ilię, staje się jego najwierniejszym uczniem i apostołem... Opowieść o ludzkich głodach - seksualnym i religijnym - o związkach erotyki i polityki, o tłumionej naszej prawdziwej naturze, o nieortodoksyjnej, gnostyckiej i prawosławnej religijności, tajemnicy i manipulacji wreszcie.................................................... UWAGA: ktokolwiek oczekuje, że będę pisał koniecznie o sprawach, które są "na tapecie" i konkurował na tym polu ze znawcami wszystkiego - ten zabłądził. Piszę bowiem dużo, ale o tym najczęściej, co pod skorupą się dzieje, a widać będzie za czas jakiś.

Nowości od blogera

Komentarze

Pokaż komentarze (1)

Inne tematy w dziale Polityka