84 obserwujących
2352 notki
1238k odsłon
183 odsłony

Prawa człowieka a obowiązki obywatela

Wykop Skomentuj2

Częścią edukacji humanistycznej Europejczyka jest od ponad dwustu lat znajomość dokumentu znanego w skrócie jako DDHC-1789, a pod pełną nazwą: „Déclaration des droits de l'homme et du citoyen de 1789”, mającego już za sobą wiele powtórzeń i kopii w konstytucjach i systemach prawnych, niemal całego świata. 

W czasach Rewolucji Francuskiej – ograniczonej (co się przemilcza) do przekazania kontroli nad Państwem z rąk monarchii w ręce kapitału - podstawowym zmartwieniem ówczesnych „demokratów” była decentralizacja władzy politycznej (budżetowej), ale pozostawienie (a nawet pogłębienie) jej koncentracji . Jak ognia unikano wtedy jakiejkolwiek samorządności, wszystko podporządkowano obaleniu monarchii na rzecz dyktatury motłochu, z czasem wziętemu w karby nowej, zdecentralizowanej ale skoncentrowanej władzy hybrydy ciał kolegialnych.

Nota bene: gdyby Rewolucja Francuska była rzeczywiście lewicowa (mrowie rozproszonych samorządów pod ekonomiczną kontrolą proletariatu, zasada „dobrowolnej składki publicznej” w miejsce „przymusowego opodatkowania”) – niemożliwa byłaby cesarska uzurpacja napoleońska, do złudzenia przypominająca czasy Imperium Romanum, czyli rządy armii karmione przez „zblatowany” biznes .

Francja-Galia była wtedy niewątpliwym „liderem opinii” w przestrzeni globalnej objętej techniczną ścieżką rozwoju cywilizacyjnego, od około dwóch tysiącleci najbardziej efektywną, przez to atrakcyjną dla środowisk „biznesowych” i „intelektualnych”, ale też najbardziej dynamicznej-pasjonarnej imperialnie. Pamiętać warto, że – wczujmy się w ducha epoki – Francja stała w najbardziej aktualnym miejscu rozwoju cywilizacyjnego, czerpiąc z tradycji i dziedzictwa Bliskiego Wschodu (pogranicza trzech kontynentów), pośrednio Orientu (Persja, Indie, Chiny, Porta), nie bez wpływów Faraonii i Arabii. Była bezpośrednim współ-spadkobiercą Hellady i Imperium Romanum. Miała za sobą długi okres „cielesnego obcowania” z Chrześcijaństwem (przechodzącym na oczach Europy swoje wzloty i upadki) oraz z Rzeszą (germańską, teutońską formułą „symmachii” setek księstw, hrabstw, zakonów, miast, rzemiosł, wyznań-biskupstw, klasztorów, włości, zwieńczonych instytucją obieralnego Kaisera).

Każdy wprawiony w myśleniu i w polityce Francuz miał więc niemal pod ręką całą obfitość Historii, a zwieńczeniem tego bogactwa była „niesprawiedliwość klasowa”, która najbardziej przedsiębiorczy (nie-próżniaczy) żywioł skazywała na okowy „poprawności salonowej”: dający soczysty efekt ekonomiczny „biznesmen” utrzymujący monarchię i licznych pojedynczych „urodzonych” – musiał „prosić się” u próżniaków o łaskawość monarchii, o tę osobliwą „swojszczyznę arystokratyczną”, a i tak pozostawał parweniuszem , obcowanie z nim było mezaliansem, salony odwiedzał „kuchennymi drzwiami”, nie miał wiele do powiedzenia w sprawach potrzebnych Krajowi, na których znał się najlepiej. Oto sedno Rewolucji: władza dla biznesu, w konsekwencji – dla Nowego Kapitału, nie-ziemiańskiego, tylko produkcyjnego.

Żyjący w tych czasach(nieco wcześniej) i należący do elit intelektualnych-politycznych François Quesnay, bywalec i doradca Dworu, ale i „pre-Salonu”, w swoim koronnym dziele „Tableau Économique” (1758) wyraźnie stawiał działalność produkcyjną (przetwórstwo, manufaktury) w podejrzanym świetle, jako „jałową” (stérile, futile). A był w czołówce francuskich elit, zamówiono u niego kilka artykułów do „Encyklopedii”! Patrz: m.in. Doświadczenie(Évidence), Dzierżawcy (Les Fermiers), Zboża (Les Grains).

Nic dziwnego, że wobec takiego „ucisku symbolicznego” i braku satysfakcji politycznej – początkujący przemysłowcy francuscy spreparowali Rewolucję. Przejęli instytucje Państwa. Nie po to, by je rozproszyć po Krainach na potrzeby Ludowładztwa, tylko by ich użyć dla mnożenia swojej egoistycznej filozofii gospodarowania, już nie feudalnej, ale jakże nie-demokratycznej…

W filozofii praw Człowieka i Obywatela bardzo ważny jest spójnik „i”. Tymczasem cała ta filozofia opiera się na świetnie zredagowanych Obowiązkach Obywatela Rejestrowego PONAD prawa Człowieka Wspólnotowego (rodzinnego, sąsiedzkiego, środowiskowego, lokalnego).

Spróbujmy to ująć w tabelę porównawczą:

Prawa Człowieka Obowiązki Obywatela

… do Tożsamości opartej na relacjach swojszczyźnianych z Krainą, rodzimym kąskiem Eko-powłoki i Etno-powłoki …pełnić pośród Krainy rolę agenta-akwizytora Państwa, propagatora rozwiązań pan-asymilacyjnych, amalgamacyjnych

…do Swojczy, czyli samorządności opartej na roztropnym gospodarowaniu Krainą, samorozwoju „w takt” oferty rodzimej Krainy …stać na straży więzów przyporządkowujących Krainę konkretnemu Państwu, glajchszaltującemu Swojczę

…do kultywowania mikro-społecznych i nano-społecznych racji i etosów, budulca porządków i kultur oraz cywilizacji …opanowywać i doskonalić sztukę wpisywania siebie i rodzimej wspólnoty w „uniwersalne” (państwowe) rubryki, siatki pojęciowe

Wykop Skomentuj2
Ciekawi nas Twoje zdanie! Napisz notkę Zgłoś nadużycie

Więcej na ten temat

Salon24 news

Co o tym sądzisz?

Inne tematy w dziale Polityka